Rosyjskie ataki na Ukrainę zyskały na intensywności w pobliżu polskiej granicy. W poniedziałek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert dla części województwa lubelskiego po doniesieniach o rosyjskim dronie, który spadł niedaleko przejścia Dorohusk-Jagodzin. Chociaż polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona, sytuacja wzbudziła zaniepokojenie. W ostatnich tygodniach odnotowano podobne zdarzenia, co skłoniło władze do wzmocnienia działań służb bezpieczeństwa na południowo-wschodnich granicach.
W kontekście tych wydarzeń, sondaż przeprowadzony przez United Surveys dla Wirtualnej Polski pytał Polaków, czy obawiają się, że rosyjski dron mógłby spaść na polskie terytorium w pobliżu ich miejsca zamieszkania. Wyniki pokazały, że 53,8% respondentów nie odczuwa takich obaw, z czego 35,1% zaznaczyło odpowiedź „raczej nie”, a 18,7% „zdecydowanie nie”. Niemniej jednak, 39,1% ankietowanych wyraża pewien niepokój, z czego 27,5% wybrało „raczej tak”, a 11,6% „zdecydowanie tak”.
Sondaż ujawnia również różnice w odczuciach wśród elektoratów politycznych. Wśród zwolenników rządzącej koalicji 61% nie obawia się upadku drona, podczas gdy 37% deklaruje pewne zaniepokojenie. Z kolei wśród wyborców opozycji 57% nie odczuwa lęku, ale 41% wyraża obawy. Sympatycy Konfederacji wykazują relatywny spokój, gdyż 59% z nich nie obawia się, że dron spadnie w ich okolicy, a tylko 36% wyraża obawy.
Interesujące wyniki dotyczą grupy niezdecydowanych wyborców, gdzie aż 36% nie potrafiło udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Również 36% obawia się ewentualnego zagrożenia, natomiast 28% nie postrzega takiej możliwości jako realnej. Badanie przeprowadzono w dniach 18-20 września, zanim doszło do wspomnianego incydentu w Dorohusku.
Rosnące napięcia na wschodnich granicach Polski z pewnością wpływają na lokalne poczucie bezpieczeństwa, ale badanie pokazuje, że większość obywateli stara się zachować spokój w obliczu potencjalnych zagrożeń.








Dodaj komentarz