W piątek minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podczas wywiadu w TVN24 potwierdził, że system ostrzegania zadziałał sprawnie podczas incydentu z rakietą w Tarnawie-Kolonii. Jak wskazał, reakcja polegała na uruchomieniu syren alarmowych, co okazało się najszybszym sposobem informowania o zagrożeniu. Całe zdarzenie trwało 13 minut, a alarmy uruchomiono w ciągu kilkunastu minut od momentu otrzymania informacji o zagrożeniu przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Minister podkreślił, że choć system ostrzegania zadziałał poprawnie, konieczna będzie szczegółowa analiza, by ocenić, czy syreny zostały włączone w odpowiednich powiatach na czas. „Poradnik Bezpieczeństwa” jasno określa, jak powinni postępować obywatele, słysząc syreny alarmowe: należy pozostać w bezpiecznym miejscu z dala od okien do czasu odwołania alarmu.
Kierwiński zwrócił również uwagę na wyzwania związane z dostarczaniem alertów SMS. Zaznaczył, że nawet jeśli wszystkie wiadomości zostałyby wysłane w ciągu 13 minut, nie każdy odbiorca mógłby je odczytać w nocy. Aby poprawić system ostrzegania, rząd planuje uruchomienie nowej aplikacji w ciągu najbliższych tygodni. Będzie ona dostępna dla około 14 milionów użytkowników istniejącej już bazy.
Minister odniósł się także do kwestii zidentyfikowania trzeciego podejrzanego w sprawie brutalnego ataku na ukraińską parę we Wrocławiu. Policja zna tożsamość sprawcy, lecz obecnie się ukrywa. Kierwiński wyraził wiarę w szybkie zatrzymanie tej osoby.
W nocy ze środy na czwartek doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę Ch-101, która spadła na Lubelszczyźnie. Rakieta była jedną z elementów zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę. Do ochrony polskiego nieba wykorzystano myśliwce F-16, wspierane przez samoloty rozpoznawcze i tankowce NATO. Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że o godzinie 3:40 wykryto obiekt, który zanikł po kilku minutach. Uderzył on w terenie niezabudowanym, nie powodując strat ani ofiar.
Zastępca ministra obrony narodowej Cezary Tomczyk przekazał, że nie jest pewne, czy rakieta była wymierzona w Polskę intencjonalnie. Incydent wykazał potrzebę systematycznego uzupełniania braków w systemie ochrony ludności oraz budowy nowoczesnych rozwiązania w tym zakresie.








Dodaj komentarz