Krajowa Rada Sądownictwa (KRS) podkreśliła znaczenie kontrasygnaty premiera dla aktów mianowania asesorów sądowych wręczanych przez prezydenta Karola Nawrockiego. W stanowisku opublikowanym dzień po przekazaniu aktów wskazano, że zgodnie z art. 144 ust. 3 Konstytucji RP, akty urzędowe prezydenta, które nie są częścią jego prerogatyw, wymagają podpisu Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.
Kontrowersje dotyczące kontrasygnaty pojawiły się po tym, jak 28 lipca prezydent Nawrocki wręczył nominacje 211 asesorom sądów rejonowych i 18 asesorom wojewódzkich sądów administracyjnych. KRS w swoim oświadczeniu podkreśliła, że skuteczność tych nominacji nie powinna budzić wątpliwości z punktu widzenia prawa obywateli do wymiaru sprawiedliwości oraz praw asesorów.
Wcześniej, 25 czerwca, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że kontrasygnata premiera dla mianowania asesorów nie jest zgodna z konstytucją, sugerując, iż czynności związane z nominacjami są niezbędne do prerogatywy prezydenta w powoływaniu sędziów. Mimo tego rząd nie akceptuje orzeczeń obecnego Trybunału. Jak wskazuje uchwała Sejmu z marca 2024 r., uwzględnianie tych rozstrzygnięć może naruszać zasadę legalizmu, co powoduje, że nie są one publikowane w Dzienniku Ustaw.
Dr Joanna Juchniewicz z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, komentując stanowisko KRS, stwierdziła, że jego treść jest zgodna z przepisami konstytucyjnymi. Podkreśla, że katalog prerogatyw prezydenta jest ściśle określony, a wszelkie kompetencje wykraczające poza ten katalog wymagają kontrasygnaty. Juchniewicz zauważa również, że nadal nie opublikowano uzasadnienia czerwcowego orzeczenia Trybunału, co utrudnia ocenę podstaw jego decyzji.
Brak kontrasygnaty może w przyszłości prowadzić do podważenia legalności nominacji asesorów i orzeczeń wydawanych przez nich – uważa Juchniewicz. Uchwała KRS ma zatem nie tylko wymiar prawny, ale i praktyczny, uwypuklając potencjalne konsekwencje dla systemu sądownictwa.








Dodaj komentarz