W Białej Podlaskiej doszło do brutalnego morderstwa 16-letniej Gabrysi, które wstrząsnęło całą Polską. Wydarzenie miało miejsce 6 czerwca w wynajmowanym pokoju, gdzie dziewczyna mieszkała z 19-letnim Dominikiem F., który jest głównym podejrzanym o dokonanie zbrodni. Śledczy nie mają wątpliwości co do jego winy, a skala okrucieństwa czynu jest przerażająca.
Z relacji rodziny wynika, że Gabrysia miała nadzieję na powrót do domu. Była już spakowana, jednakże Dominik, z którym była w związku od grudnia, prawdopodobnie nie chciał dopuścić do jej odejścia. Matka nastolatki wspomina, że próbowała odwieść córkę od zamieszkania z chłopakiem, jednak młoda dziewczyna była zakochana.
Po śmierci Gabrysi jej siostra Amelia ujawniła, że relacje w związku siostry były dalekie od ideału. Koledzy Gabrysi informowali, że była bita i zamykana przez Dominika. W obliczu tych wydarzeń dziewczyna zaczęła nagrywać dowody przeciwko swojemu oprawcy. Kluczowy dla śledztwa jest fakt, że nagrania te przetrwały dzięki temu, że zostały wysłane do przyjaciółki ofiary.
Po dokonaniu zbrodni Dominik próbował się ukryć. Uciekł do rodzinnego domu w okolicach Radzynia Podlaskiego, gdzie został zatrzymany przez policję. Jak relacjonują sąsiedzi, mężczyzna zachowywał się irracjonalnie, biegał z nożem i wzbudzał ogólną panikę. Zatrzymano go dopiero w pobliskim polu, kiedy był już poszukiwany przez funkcjonariuszy.
Tragedia ta jest powodem głębokiego żalu i bólu w sercu rodziny i przyjaciół Gabrysi. Matka dziewczyny wspomina, że jej córka była dobrą uczennicą, miała czerwony pasek i stypendium od marszałka. Podlasie pogrążone jest w żałobie, a pogrzeb Gabrysi poruszył wielu.
Śledztwo w tej sprawie jest w toku. Zabezpieczono dowody, które mają pomóc w odtworzeniu przebiegu tragicznych wydarzeń. Prokuratura Okręgowa w Lublinie pracuje nad materiałami dowodowymi, które mogą zadecydować o dalszych krokach prawnych wobec podejrzanego.








Dodaj komentarz