Kontrowersje wokół badań medycznych posłanki Koalicji Obywatelskiej, Małgorzaty Pępek, które przeprowadzone zostały w Szpitalu Żywiec, zyskały publiczny rozgłos po publikacji na Zero.pl. W artykule autorzy opisali, jak parlamentarzystka miała skorzystać z badań poza ustaloną kolejnością. Posłanka odpowiedziała oświadczeniem, w którym stanowczo odrzuciła zarzuty o omijanie kolejki. Jak wyjaśnia, badanie zostało przeprowadzone zgodnie z procedurami w ramach zwolnienia się miejsca w grafiku, co jest standardową praktyką w celu optymalizacji pracy szpitala.
Pępek wskazała również, że afera medialna może być efektem nieprzyjaznych działań ze strony placówki, którą wielokrotnie krytykowała za brak transparentności w organizacji, szczególnie w kontekście partnerstwa publiczno-prywatnego. Posłanka podkreśliła, że jej dążenie do poprawy jakości zarządzania w szpitalu niejednokrotnie spotykało się z oporem ze strony dyrekcji.
W oświadczeniu Pępek stwierdziła, że medialne ataki są skierowane przeciwko niej z uwagi na jej długoletnie ujawnianie nieprawidłowości, a także zapowiedziała podjęcie kroków prawnych wobec tych, którzy rozpowszechniają nieprawdziwe informacje i naruszają jej dobra osobiste.
Zero.pl twierdzi, że posłanka miała skorzystać z badań po trzech tygodniach od zgłoszenia, podczas gdy inni pacjenci czekają na podobne usługi ponad 23 miesiące. Jak donosi serwis, zapisanie Pępek miał umożliwić pracownik szpitala związany ze strukturami KO. Szpital, po przeprowadzeniu wewnętrznej kontroli, ocenił, że badanie zostało wykonane z pominięciem kolejki, co uniemożliwiło rozliczenie świadczenia z Narodowym Funduszem Zdrowia. W swoim piśmie przypomnieli, że o przyspieszeniu terminu może decydować wyłącznie lekarz, oceniając stan zdrowia pacjenta.
Cała sytuacja wywołała liczne komentarze, a Krzysztof Stanowski skonstatował ironicznie, że Pępek po części spełniła swoje obietnice dotyczące skrócenia kolejek. Dodatkowo, dr Emil Jędrzejewski, były ordynator z innego szpitala, w rozmowie na Kanale Zero dzielił się swoimi obserwacjami na temat sytuacji w polskiej służbie zdrowia, wskazując na problemy SOR-ów, które jego zdaniem przyczyniają się do tragicznych przypadków śmierci pacjentów.
Posłanka Pępek oczekuje teraz wyjaśnień od władz Szpitala Żywiec dotyczących jej danych medycznych oraz okoliczności, w jakich informacje te trafiły do mediów. Sprawa wciąż jest rozwojowa i niewątpliwie wpłynie na dalsze dyskusje o stanie partnerstw publiczno-prywatnych w polskiej służbie zdrowia.








Dodaj komentarz