Dwóch Polaków, 37-letni i 50-letni mężczyźni, stanęło przed niemieckim wymiarem sprawiedliwości, oskarżonych o udział w serii spektakularnych kradzieży, które miały miejsce w sklepach rowerowych na terenie Saksonii. Jak informują niemieckie media, zarzuty postawiono im w Sądzie Krajowym w Dreźnie, a wartość skradzionego mienia szacuje się na ponad 210 tys. euro.
Według ustaleń prokuratury, oskarżeni działali w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, a ich aktywność koncentrowała się między majem 2025 a styczniem 2026 roku. Kradzieży dokonywali w Dreźnie, Bornie, Freitalu i Pirnie, a skradziony sprzęt trafiał na polski rynek.
Największe straty poniósł sklep Heikos Fahrradladen w Dreźnie, gdzie złodzieje zrabowali 24 rowery elektryczne wysokiej klasy. Kolejne uderzenie miało miejsce w sklepie Zweirad Gollmann w Pirnie, gdzie zniknęło 18 rowerów. W efekcie, łącznie zrabowano 57 rowerów, a policji udało się odzyskać tylko cztery. Straty materialne związane z uszkodzeniami powstałymi podczas kradzieży oszacowano na dodatkowe 40 tys. euro.
Do przełomu w śledztwie doszło 15 stycznia 2026 roku, kiedy to świadek zauważył podejrzanych podczas włamania do sklepu Bike Point we Freitalu i zawiadomił policję. Funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn w pobliżu miejsca zdarzenia, jednak trzeciemu udało się zbiec. Obaj aresztowani przebywają obecnie w areszcie śledczym i odmawiają składania wyjaśnień. Proces przeciwko nim ma się rozpocząć w nadchodzących miesiącach.
Niemiecka prokuratura wciąż poszukuje trzeciego współsprawcy i dokładnie bada powiązania oskarżonych z przestępczym rynkiem w Polsce. Cała sprawa rzuca światło na problem międzynarodowej przestępczości i skali zjawiska kradzieży cennych dóbr, które szybko znajdują nabywców po drugiej stronie granic państwowych.








Dodaj komentarz