Transformacja energetyczna w Polsce nabiera tempa: wyzwania i szanse

Transformacja energetyczna w Polsce przyspiesza, choć tempo zmian w różnych segmentach sektora energetycznego jest nierówne – ocenia Katarzyna Rozenfeld, wiceprezeska PGE ds. operacyjnych. Budowa nowych źródeł odnawialnych (OZE) nie jest już największym wyzwaniem, lecz kwestie infrastruktury sieciowej i odporności systemu energetycznego.

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Rozenfeld zwróciła uwagę na imponujący wzrost udziału OZE w miksie energii elektrycznej, szczególnie biorąc pod uwagę wysoki punkt startowy polskiej energetyki, która do niedawna opierała się w ponad 80% na węglu kamiennym i brunatnym.

Jednak sukces OZE stawia nowe wyzwania przed systemem elektroenergetycznym. Transformacja wytwarzania postępuje szybciej niż modernizacja infrastruktury przesyłowej i dystrybucyjnej. Nasze sieci, budowane przed laty, nie były projektowane z myślą o rozproszonym modelu energetyki, co tworzy obecnie napięcia.

Historycznie inwestycje w sieci hamowane były przez ograniczone środki finansowe. Obecnie sytuację mają poprawić fundusze z KPO, które przyniosły znaczący zastrzyk finansowy. PGE jako beneficjent otrzymało blisko 20 mld zł na dystrybucję. Modernizacja sieci to kluczowy krok w rozwoju OZE oraz dla utrzymania bezpieczeństwa dostaw energii.

Rozenfeld zaznacza również rosnącą potrzebę budowania krajowego zaplecza przemysłowego na potrzeby transformacji energetycznej. Geopolityczna niestabilność zwiększa znaczenie lokalnego wkładu w strategiczne inwestycje energetyczne. Dla inwestorów oznacza to dodatkowe wyzwania i koszty, jednak staje się koniecznością w kontekście deglobalizacji.

Kwestia dostępności kluczowych komponentów energetycznych, takich jak turbiny, wymusza skrupulatne planowanie inwestycji. Wyzwania związane z bezpieczeństwem systemu energetycznego powracają w debacie o transformacji, zwłaszcza biorąc pod uwagę zwiększoną rolę OZE. Lutowy rekordowy poziom generacji z OZE, blisko 30 GW, dowodzi jednak, że system radzi sobie z nowymi obciążeniami.

Rozenfeld podkreśla priorytet bezpieczeństwa dostaw energii. Ryzyko „blackoutu” jest realnym zagrożeniem, którego uniknięcie jest kluczowe, gdyż jeden dzień przerwy mógłby kosztować gospodarkę 40 mld zł. Odpowiedzialność za energetyczne bezpieczeństwo jest głęboko zakorzeniona w działalności PGE i stanowi nadrzędny cel wszystkich grup energetycznych, w tym szczególnie ich własnej.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*