Rynek pamięci komputerowej i masowej przechodzi obecnie poważny kryzys cenowy. Wzrosty cen sięgające nawet 258% w przypadku niektórych modeli pamięci RAM w przeciągu kilku miesięcy, stawiają użytkowników przed trudnymi wyborami finansowymi. Co spowodowało tak gwałtowne zmiany i jakie są prognozy na przyszłość?
Wszystko zaczęło się w latach 2022-2023, kiedy to cena pamięci RAM oraz nośników SSD NAND zaczęła znacznie spadać. Producenci, reagując na tę sytuację, ograniczyli produkcję, aby zmniejszyć nadwyżki magazynowe. Niespodziewana eksplozja popularności narzędzi AI w 2024 roku przyczyniła się jednak do gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na pamięć dla centrów danych, co skłoniło fabryki do przekierowania produkcji przede wszystkim na rynek serwerowy.
Spowodowało to braki w dostępności pamięci na rynku konsumenckim, zwłaszcza pod koniec 2025 roku, co doprowadziło do skokowego wzrostu cen. W efekcie na zakup pamięci RAM mogą obecnie pozwolić sobie głównie osoby zamożniejsze lub te, które są do tego zmuszone koniecznościami sprzętowymi.
Nie tylko komponenty komputerowe stały się droższe. Wzrosły również koszty produkcji urządzeń mobilnych. Według danych Counterpoint, koszty pamięci w smartfonach z niższej półki wzrosły ostatnio o 25%, a w topowych modelach o 10%. Dla flagowych smartfonów koszty samej pamięci podniosły się o 100-150 dolarów w II kwartale 2026 roku. Przykład galaktyki Galaxy S26 pokazuje, że ceny nowych modeli mogą być wyższe nawet o 1000 zł w porównaniu do poprzedników. Prognozy nie napawają optymizmem, ponieważ wysokie ceny mogą się utrzymać nawet do 2027 roku.
Również rynek laptopów notuje znaczne wzrosty cen. Według TrendForce, pamięć RAM może zdrożeć nawet o 63% kwartalnie, co dla producentów laptopów oznacza konieczność podniesienia cen urządzeń nawet o 40% w celu utrzymania marży.
Przyczyną wzrostu kosztów jest nie tylko zwiększone zapotrzebowanie związane z rosnącą popularnością technologii AI, lecz także czynniki zewnętrzne, takie jak możliwe zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw. Geopolityczne napięcia mogą dodatkowo eskalować te trudności, potencjalnie wpływając na dostępność surowców potrzebnych do produkcji elektroniki.
Czekając na ewentualne uspokojenie sytuacji na rynku, pozostaje mieć nadzieję, że producenci zdołają zmagazynować odpowiednie zapasy, a polityka utrzymywania wysokich cen nie doprowadzi do dalszej eskalacji problemów. Biorąc pod uwagę dynamikę rynku i możliwe zmiany w sytuacji gospodarczej na świecie, przyszłość zapowiada się pełna wyzwań.








Dodaj komentarz