Biały Dom stanowczo zaprzecza doniesieniom, jakoby administracja Stanów Zjednoczonych nie wyraziła zgody na powrót do kraju amerykańskiego misjonarza medycznego, dr Petera Stafforda, który obecnie leczony jest w Niemczech. Informacje te rozpowszechnił 'Washington Post’, sugerując, że zakaz powrotu mógł być związany z zakażeniem misjonarza wirusem eboli. Stafford, wraz z rodziną, pracował w Demokratycznej Republice Konga, niosąc pomoc pacjentom zakażonym tym groźnym wirusem.
Decyzja o leczeniu Stafforda w niemieckim szpitalu Charite była uzasadniona krótszą odległością Niemiec od Demokratycznej Republiki Konga w porównaniu do Stanów Zjednoczonych. Wybór ten podyktowany był również potrzebą szybkiego działania w związku ze stanem zdrowia misjonarza. W trakcie transportu Stafford odbył kilka lotów, w tym w specjalistycznej tubie izolacyjnej, co potwierdził Matt Allison, dyrektor wykonawczy organizacji Serge.
Włączenie Niemiec w proces leczenia Stafforda ograniczyło czas transportu i zminimalizowało ryzyko naruszenia protokołów medycznych. Republikańska administracja, przez swojego przedstawiciela Kusha Desaia, podkreśliła, że Stany Zjednoczone zawsze podejmowały ryzyko w celu zapewnienia bezpiecznego powrotu swoich obywateli, przypominając o szybkiej ewakuacji dyplomatów z Chin na początku pandemii COVID-19 oraz repatriacji obywateli z Andów.
Cieniem na obecnej sytuacji kładzie się przeszłość. W 2014 roku Donald Trump, jeszcze nie prezydent, ostro krytykował administrację Baracka Obamy za sprowadzenie do kraju zakażonych ebolą obywateli amerykańskich. Wówczas Trump argumentował, że takie działania niosą ze sobą ogromne ryzyko dla USA.
Innym powodem pozostawienia Stafforda w Niemczech była konieczność utrzymania rodziny misjonarza razem. Początkowo planowano leczenie w Stanach, jednak w placówce w Nebrasce, gdzie kierowano Stafforda, było jedynie 20 miejsc, co uniemożliwiłoby obecność jego rodziny. Ministerstwo Zdrowia Niemiec potwierdziło, że żona i czworo dzieci misjonarza zostało przewiezionych do Niemiec i pozostają pod obserwacją jako osoby z bliskiego kontaktu. Na chwilę obecną żadna z tych osób nie wykazuje objawów zakażenia.
Stan zdrowia dr Petera Stafforda, według amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), jest określany jako stabilny. Z danych CDC wynika, że w Demokratycznej Republice Konga potwierdzono około 600 przypadków zakażeń ebolą, z czego śmierć poniosło 139 osób. Epidemia pozostaje poważnym zagrożeniem, a liczba ofiar wciąż może wzrastać.








Dodaj komentarz