Prezydent Niemiec, Frank-Walter Steinmeier, zasugerował, że dyskusja na temat obowiązkowej służby wojskowej może ponownie stać się aktualna, jeśli dobrowolność nie zapewni wystarczającej liczby rekrutów do Bundeswehry. Od 1 stycznia obowiązuje w Niemczech nowy model służby wojskowej, zakładający obowiązkową kwalifikację dla młodych mężczyzn oraz możliwość losowania w przypadku braku odpowiedniej liczby ochotników. Olbrzymia zmiana geopolityczna, jaką jest zagrożenie ze strony Rosji i zmiany w celach NATO, skłaniają Niemcy do zwiększenia liczebności armii do 260 tysięcy żołnierzy służby czynnej oraz 200 tysięcy rezerwistów.
Steinmeier od dawna popiera koncepcję wprowadzenia rocznej, obowiązkowej służby społecznej, podczas której młodzi ludzie mieliby możliwość pracy w organizacjach charytatywnych, placówkach opiekuńczych, kulturze, ekologii lub w siłach zbrojnych. Według jego propozycji, okres takiej służby mógłby wynosić od sześciu do dwunastu miesięcy.
Pomysł Steinmeiera zdaje się zyskiwać coraz większe poparcie wśród Niemców. Według sondażu Instytutu Opaschowskiego ds. Badań nad Przyszłością z maja 2025 roku, 59 procent Niemców popiera wprowadzenie obowiązkowego roku służby społecznej — liczba ta wzrosła znacząco od 2019 roku. Również przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej, według październikowego badania instytutu Forsa, ma aprobatę 54 procent społeczeństwa.
Jednak młodzi Niemcy, w wieku 18-29 lat, pozostają najbardziej krytyczni wobec idei poboru, z 61 procentami badanych wyrażających sprzeciw. Wzrost poparcia dla takich obowiązków może stanowić odzwierciedlenie zmieniającej się sytuacji międzynarodowej i wzrastającego znaczenia obronności w Europie. Dyskusje na ten temat będą prawdopodobnie kontynuowane, a decyzje podjęte w przyszłości mogą znacząco wpłynąć na strukturę niemieckiej armii i społeczeństwa.








Dodaj komentarz