Rząd intensyfikuje działania mające na celu zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej, Paweł Zalewski, potwierdził we wtorek zainteresowanie władz w tej kwestii. Choć decyzja o relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec do naszego kraju pozostaje w gestii USA, Polska wyraziła gotowość do ich przyjęcia. Rozmowy na ten temat są prowadzone z amerykańskimi partnerami, co podkreślił wiceminister w spotkaniu z amerykańskim podsekretarzem stanu ds. kontroli zbrojeń, Thomasem DiNanno.
Pentagon zapowiedział, że z Niemiec mogą zostać wycofane około 5 tysięcy żołnierzy w ciągu najbliższego roku. Prezydent Donald Trump wcześniej sugerował możliwość relokacji części z nich do Polski. Jak podkreślił Zalewski, Stany Zjednoczone mają zakończyć przegląd swojej obecności wojskowej w czerwcu, co rzuci światło na ich dalsze plany.
Zwiększenie liczby żołnierzy w Polsce ma nie tylko znaczenie dla naszego bezpieczeństwa, ale także całej Unii Europejskiej, gdzie przy wschodniej flance, obejmującej granice z Białorusią i Rosją, rośnie znaczenie obecności NATO. Zalewski podkreślił, że polska inicjatywa spotyka się ze zgodnością polityczną i jest dobrze przyjmowana przez amerykańskich partnerów.
Jednym z potencjalnych miejsc rozlokowania nowych sił jest Wrocław-Strachowice, kluczowy punkt na mapie logistycznej. Niemniej, decyzje dotyczące lokalizacji nie zostały jeszcze podjęte, a w grę wchodzą różne propozycje przedstawione przez samorządy lokalne.
Przyjęcie amerykańskich żołnierzy wiąże się z koniecznością rozbudowy infrastruktury, w tym budowy mieszkań i szkół dla rodzin wojskowych. W rzeczywistości mowa jest o stworzeniu kompleksowego zaplecza, co według Zalewskiego, choć kosztowne, stanowi inwestycję w nasze bezpieczeństwo.
Obecnie w Polsce stacjonuje około 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy, z czego większość w ramach rotacyjnej obecności. Siły te są zlokalizowane w różnych częściach kraju, głównie na zachodzie. Obecność amerykańska w Polsce jest postrzegana jako kluczowy element strategii bezpieczeństwa regionu.








Dodaj komentarz