Minister energii, Miłosz Motyka, ogłosił nowe, niższe maksymalne ceny paliw na polskich stacjach benzynowych. Od piątku (8 maja) litr benzyny 95 nie będzie kosztować więcej niż 6,41 zł, benzyny 98 nie więcej niż 6,90 zł, a oleju napędowego 7,17 zł. To oznacza kilka groszy mniej w porównaniu do cen z czwartku, które wynosiły odpowiednio 6,46 zł, 6,95 zł i 7,26 zł.
Decyzja ministra jest elementem wdrożonego w marcu pakietu CPN (Ceny Paliwa Niżej), w ramach którego obniżono VAT od paliw z 23% do 8%, a także akcyzę do minimalnego poziomu zgodnego z przepisami Unii Europejskiej. Dzięki temu benzyna i olej napędowy są tańsze o odpowiednio 29 gr i 28 gr na litrze.
Minister będzie codziennie ogłaszał maksymalne ceny paliw, a sprzedaż po wyższych stawkach grozi karą do 1 mln zł. Kontrole przeprowadzać będzie Krajowa Administracja Skarbowa. Limity cenowe ustalane są na podstawie algorytmu uwzględniającego średnią cen hurtowych i podatki.
Zmiany cenowe są efektem światowych zawirowań, które rozpoczęły się po tym, jak Iran zablokował cieśninę Ormuz w odpowiedzi na amerykańsko-izraelskie ataki. Przez cieśninę przepływa około 20% światowego handlu ropą, co wywołało gwałtowny wzrost cen. Blokada została zaostrzona po fiasku negocjacji między USA a Iranem, a prezydent Donald Trump ogłosił dalsze blokady irańskich portów.
Premier Donald Tusk przewiduje, że wdrożone zmiany mogą obniżyć ceny paliw o około 1,2 zł na litrze, co oznacza oszczędność około 60 zł przy pełnym tankowaniu 50-litrowego baku. Warto przypomnieć, że decyzją ministra finansów Andrzeja Domańskiego, obniżone stawki VAT i akcyzy będą obowiązywać do 15 maja.
Międzynarodowe konflikty i decyzje gospodarcze zapowiadają się jako kluczowe czynniki wpływające na rynek paliw w nadchodzących miesiącach. Monitorowanie sytuacji będzie ważne, aby móc szybko reagować na dalsze zmiany cenowe i ich potencjalne skutki dla konsumentów.








yvddpm