Stocznia Szczecińska „Wulkan” przeszła z sukcesem plan naprawczy, wychodząc na prostą po latach trudności finansowych. O osiągnięciach spółki mówili prezes Radosław Kowalczyk oraz wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka podczas spotkania w stoczniowej hali K2. Jeszcze niedawno stocznia zmagała się z ogromnymi stratami sięgającymi 130 mln zł, a już w 2025 roku mogła pochwalić się zyskiem netto na poziomie 36 mln zł.
Wiceminister Marchewka podkreślił, że stocznia stała się rentowna dzięki realizacji kluczowych projektów przemysłowych oraz wsparciu państwowego Funduszu Rozwoju Spółek, który zainwestował 240 mln zł m.in. w budowę doku i modernizację infrastruktury. Fundusz udostępnił również nową linię pożyczkowo-gwarancyjną w wysokości 50 mln zł.
Kowalczyk, kierujący stocznią od 2024 roku, podkreślił, że zyski zostaną przeznaczone na spłatę zobowiązań i dalsze modernizacje. Planuje także zwiększenie funduszu płac o 2 mln zł oraz kolejne inwestycje mające na celu rozwój zdolności produkcyjnych. Na terenach stoczniowych planowana jest budowa dwóch nowych hal produkcyjnych i inwestycje w infrastrukturę zwiększającą nośność do 10 tys. ton.
Stocznia obecnie zatrudnia około 250 osób, a na jej terenie działa około 70 firm, które dają pracę 2,5 tys. osób. Wartość produkcyjna stoczni wzrosła, a przychody z wynajmu i usług wyniosły 60 mln zł w 2025 roku.
SSW planuje również powrót do działalności związanej z produkcją wojskową, specjalizując się w statkach podwójnego zastosowania oraz obronności. Kowalczyk zaznaczył, że stocznia zamierza skoncentrować się na projektach wspierających przemysł wojskowy w ramach programu SAFE.
Działalność stoczni wspiera współpraca z sektorem prywatnym, a zespół stoczniowców realizuje ambitne projekty offshorowe oraz tradycyjne stoczniowe. Przejście przez plan naprawczy i osiągnięcie stabilizacji finansowej otworzyło przed SSW nowe możliwości rozwoju i inwestycji w przyszłości.








Dodaj komentarz