Od wyborów parlamentarnych w Danii minęło już 43 dni, a kraj wciąż nie może doczekać się powołania nowego rządu. To najdłuższy okres bez rządu w historii tego państwa. Wydłużające się rozmowy koalicyjne budzą niepokój zarówno wśród duńskich mediów, jak i opinii publicznej, zwłaszcza w obliczu licznych międzynarodowych wyzwań. Po wyborach parlamentarnych w marcu premier Mette Frederiksen z Socjaldemokratycznej Partii Danii nie zdołała zbudować większości parlamentarnej. Negocjacje dotyczące utworzenia nowego gabinetu trwają już ponad sześć tygodni, co stanowi rekordowy okres w historii Danii, jak podkreślają lokalne media. Główne rozmowy prowadzone są między Frederiksen a Larsem Lokke Rasmussenem, liderem centrowej partii Umiarkowani i obecnym ministrem spraw zagranicznych. Jak dotąd politycy nie przedstawili żadnej oficjalnej propozycji składu nowego rządu. Rasmussen, aby skupić się na negocjacjach, zrezygnował nawet z udziału w ważnej Konferencji Przewodniczących Parlamentów UE w Kopenhadze. Według agencji Ritzau najbardziej realny scenariusz zakłada powołanie mniejszościowego rządu centrolewicowego, który musiałby polegać na wsparciu Czerwono-Zielonych oraz Alternatywy. Taki układ grozi jednak niestabilnością polityczną i koniecznością ciągłych kompromisów. Szanse na rząd oparty na partiach prawicowych pozostają niewielkie, zwłaszcza po problemach konserwatywnej Partii Obywatelskiej. Ugrupowanie to, które wprowadziło do parlamentu czterech posłów, reprezentowane jest obecnie tylko przez swojego lidera Larsa Boje Mathiesena, po tym jak pozostali parlamentarzyści zostali wykluczeni lub zrezygnowali w wyniku skandali. Duńskie media coraz ostrzej krytykują przedłużające się negocjacje, podkreślając poważne wyzwania międzynarodowe, takie jak sytuacja na Ukrainie i Bliskim Wschodzie oraz napięte relacje ze Stanami Zjednoczonymi po roszczeniach Donalda Trumpa wobec Grenlandii. Tymczasowy rząd pod kierownictwem Frederiksen i Rasmussena działa w ograniczonym zakresie, co znacznie ogranicza możliwości reakcji na bieżące wydarzenia. Kraj nie może sobie pozwolić na dalsze opóźnienia w utworzeniu stabilnego rządu zdolnego do podejmowania strategicznych decyzji w krytycznych dla państwa i regionu momentach.








Dodaj komentarz