Polska wyraziła gotowość przyjęcia amerykańskich żołnierzy w przypadku redukcji ich obecności w Niemczech przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Tę deklarację złożył Karol Nawrocki podczas wizyty na Litwie, podkreślając, że Polska posiada niezbędną infrastrukturę do przyjęcia wojskowych. Prezydent zaznaczył, że obecność amerykańskich sił wojskowych w Europie jest kluczowa dla bezpieczeństwa państw bałtyckich, Europy Środkowej i Wschodniej. Zapowiedział również, że będzie przekonywał Trumpa do utrzymania wojsk w regionie, jeśli zapadnie decyzja o ich wycofaniu z Niemiec.
Jednocześnie wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Defence24 Days stwierdził, że bezpieczeństwo Europy jest ściśle związane z obecnością armii amerykańskiej. Wyraźnie podkreślił, że wzmocnienie tej obecności to strategiczny cel Polski, który już od dawna jest przygotowywany.
Zaledwie kilka dni wcześniej Pentagon ogłosił plan wycofania około 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec w ciągu najbliższych 6 do 12 miesięcy. Ruch ten został szerzej omówiony przez prezydenta Trumpa, który wskazał, że liczba ta może być nawet większa. Trump niejednokrotnie krytykował Niemcy oraz inne kraje europejskie, takie jak Włochy czy Hiszpania, za niespełnianie zobowiązań wobec NATO, co mogło wpłynąć na jego decyzję.
Obecnie w Niemczech stacjonuje od 35 do 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. W 2020 roku Trump już wcześniej zapowiedział redukcję tej liczby o 9,5 tysiąca, choć ostatecznie plany te nie zostały zrealizowane. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz podkreślił niedawno, że Amerykanie pozostają kluczowym partnerem w NATO, a decyzje o redukcji wojsk są wynikiem długotrwałych rozmów.
Wcześniej Sojusz Północnoatlantycki, za pośrednictwem rzeczniczki Allison Hart, potwierdził, że współpracuje z USA w celu zrozumienia decyzji administracji Trumpa dotyczących planowanego wycofania części wojsk amerykańskich. Ta sytuacja świadczy o dynamicznych zmianach geopolitycznych, które mogą wpływać na układ sił w Europie.








Dodaj komentarz