Tragiczny wypadek samolotu gaśniczego podczas walki z pożarem w Lubelszczyźnie

We wtorkowy wieczór w okolicach miejscowości Osuchy w powiecie biłgorajskim doszło do tragicznej katastrofy lotniczej. Samolot gaśniczy Dromader, uczestniczący w walce z rozległym pożarem lasu, rozbił się, a pilot zginął na miejscu. Zdarzenie miało miejsce podczas akcji gaszenia ognia obejmującego około 250 hektarów leśnych terenów. Świadkowie relacjonowali, że samolot, który leciał z Warszawy do walki z żywiołem, niespodziewanie obniżył lot i spadł. Świadek katastrofy mówił, że samolot nagle stracił moc, co doprowadziło do tragedii. W akcji gaszenia udział brały także inne maszyny, w tym helikoptery z jednostek regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, Warszawie, Łodzi i Radomiu. Po zmroku, zgodnie z procedurami bezpieczeństwa, działania lotnicze zostały zawieszone. Rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, Anna Sternik, potwierdziła, że rozbity samolot był czarterowany przez RDLP w Warszawie. Okoliczności wypadku będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę. Na miejsce zdarzenia przybyli minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, która złożyła kondolencje rodzinie ofiary. Komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, nadbryg. Wojciech Kruczek, zapewniał, że nie ma zagrożenia dla okolicznych mieszkańców, gdyż pożar wybuchł w trudno dostępnym obszarze leśnym, około sześć kilometrów od najbliższych zabudowań. Pomimo opanowania sytuacji, akcja dogaszania potrwa jeszcze wiele godzin, a nawet dni, aby uniknąć ponownego rozprzestrzeniania się ognia. Starosta biłgorajski Andrzej Szarlip ocenił, że pożar zniszczył ponad 100 hektarów lasu. Trwa intensywne dogaszanie i monitorowanie terenu w celu zapobieżenia dalszym zniszczeniom.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*