Pierwsze rosyjskie eksperymenty z montowaniem pocisków R-60 na dronach Shahed charakteryzowały się improwizacją, co negatywnie wpływało na ich parametry lotu. Rakiety były umieszczane na zewnętrznych pylonach, co zwiększało opór powietrza i ograniczało skuteczność całej konstrukcji. Obecnie jednak, zakłady Alabuga opracowały nową wersję dronów Geran-2, w których pociski są umieszczane w specjalnie zaprojektowanej wnęce w kadłubie. Zmniejsza to opór aerodynamiczny maszyny i poprawia jej stabilność oraz potencjalny zasięg.
Zmiany te są nie tylko kosmetyczne. Maszyna została pozbawiona tradycyjnej głowicy bojowej, co wskazuje na jej dedykowaną funkcję przechwytującą. Dron musi przejść poważne przekształcenia strukturalne, by móc pomieścić rakiety skryte w kadłubie. Zmiany wymagały modyfikacji centralnej części skrzydeł oraz rozmieszczenia zbiorników paliwa, co świadczy o inwestycji w zaawansowane technologie. Nie jest to już prosty eksperyment, lecz zaawansowany projekt technologiczny.
Eksperci zwracają uwagę na montaż rakiet R-60, które są radzieckimi pociskami kierowanymi na podczerwień. Choć opracowane pod koniec lat 60., nadal mogą stanowić efektywną broń dzięki jej ogromnym zapasom w rosyjskich magazynach. Te konstrukcje, mimo widocznej zaawansowanej technologii, powstały z częściowo przestarzałych elementów, co jednak nie umniejsza ich zagrożenia w nowoczesnym konflikcie.
Warto zauważyć, że tego typu rozwój dronów może prowadzić do dalszych inwestycji w zaawansowane systemy sterowania, komunikacji oraz algorytmy sztucznej inteligencji. Jeśli Rosja rzeczywiście wprowadzi takie technologie, drony Shahed mogłyby stać się nie tylko bronią uderzeniową, ale i autonomicznymi jednostkami bojowymi, zdolnymi do przechwytywania ukraińskich samolotów i helikopterów. Tego rodzaju rozwój sytuacji może znacząco wpłynąć na obecną dynamikę konfliktu w regionie.








Dodaj komentarz