Węgry mogą spełnić warunki do przyjęcia euro do 2030 roku, a być może nawet wcześniej – zapowiedział Andras Karman, doradca partii TISZA, która triumfowała w ostatnich wyborach parlamentarnych. Wprowadzenie wspólnej waluty ma być sposobem na walkę z inflacją i stabilizację kursu forinta. Karman, potencjalny przyszły minister finansów, w rozmowie z tygodnikiem „HVG” podkreślił, że rząd zamierza stworzyć odpowiednie warunki do przyjęcia euro do końca dekady. Choć nie wyklucza, że cel ten uda się osiągnąć szybciej, zaznaczył, że kluczowe będzie spełnienie wszystkich kryteriów ekonomicznych narzucanych przez Unię Europejską. W czwartkowym spotkaniu z prezesem Narodowego Banku Węgier, Mihalyem Vargą, obaj zgodzili się, że przyjęcie euro mogłoby pomóc w zmniejszeniu oczekiwań inflacyjnych. Obecnie żadne z wymaganych warunków nie zostały jeszcze spełnione, jednak rząd ma na celu zapewnienie stabilności cen, zrównoważenie finansów publicznych i stabilizację kursu walutowego. Wyborcza wygrana TISZA, której przewodniczy Peter Magyar, oznacza większość konstytucyjną z 137 mandatami na 199 w Zgromadzeniu Narodowym. Dla porównania, koalicja Fideszu i KDNP pod przywództwem Viktora Orbana uzyskała 56 miejsc, a skrajnie prawicowy Mi Hazank – sześć. Obecnie trwa liczenie głosów oddanych korespondencyjnie i za granicą. Zaprzysiężenie nowego rządu planowane jest na połowę maja. Jednym z priorytetów nowej administracji będzie z pewnością przygotowanie gruntu pod wprowadzenie euro, co stawia dodatkowe wyzwania przed nową ekipą rządzącą.








Dodaj komentarz