W trakcie lotu British Airways BA32 z Hongkongu do Londynu doszło do tragicznego zdarzenia, gdy jedna z pasażerek, będąca w wieku powyżej 60 lat, zmarła tuż po starcie. Sytuacja ta była wstrząsająca zarówno dla jej rodziny, jak i dla całej załogi oraz współpasażerów. Mimo dramatycznych okoliczności, piloci zdecydowali się kontynuować rejs do Londynu, zgodnie z procedurami, które nie zawsze wymagają natychmiastowego lądowania w przypadku zgonu pasażera.
Rozważano różne opcje umieszczenia ciała zmarłej, ostatecznie zdecydowano się na jego przeniesienie do tylnej części samolotu, gdzie znajdowało się zaplecze kuchenne. Problemem okazała się podgrzewana podłoga, co pod koniec długiego lotu spowodowało, że pasażerowie zaczęli skarżyć się na nieprzyjemny zapach.
Po wylądowaniu na londyńskim lotnisku, wszyscy pasażerowie zostali poproszeni o pozostanie na miejscach przez około 45 minut, gdy brytyjska policja dokonywała czynności wyjaśniających. Przewoźnik zadbał o wsparcie dla załogi oraz podróżnych.
Mimo dramatycznych wydarzeń, British Airways w swoim oświadczeniu zapewniło, że wszystko przebiegło zgodnie z procedurami. Przewoźnik przekazał wyrazy współczucia rodzinie zmarłej, podkreślając, że nie wpłynęły do nich formalne skargi dotyczące incydentu. Część członków załogi zrezygnowała z powrotu do pracy, przeżywając traumę związaną z zaistniałą sytuacją.








Dodaj komentarz