Do Sejmu wpłynęła petycja dotycząca zasad zawieszania zajęć w szkołach w sytuacji trudnych warunków atmosferycznych lub komunikacyjnych. Jej autor zwraca uwagę na nieprecyzyjność obecnych przepisów i zbytnią uznaniowość w decyzjach dyrektorów szkół. Dokument trafił do Kancelarii Sejmu, gdzie poddawany jest dalszej procedurze. Powodem zamieszania w szkołach stała się tegoroczna zima, która w wielu placówkach, szczególnie w mniejszych miejscowościach, spowodowała zawieszenie zajęć z powodu problemów z dojazdem uczniów. Zdarzały się także sytuacje, gdzie niskie temperatury w budynkach szkolnych były przyczyną wstrzymania nauki. Obecnie to dyrektorzy wydają decyzje o zawieszaniu zajęć w takich przypadkach. Petycja, złożona 31 stycznia 2026 roku, postulowała wprowadzenie jednolitych, ustawowych kryteriów obowiązujących w całym kraju, niezależnie od indywidualnych ocen dyrektorów. W myśl propozycji, decyzje o odwołaniu lekcji powinny należeć do gminnych lub powiatowych zespołów zarządzania kryzysowego. Argumentuje się, że te jednostki dysponują odpowiednimi narzędziami analitycznymi oraz bieżącymi informacjami od służb meteorologicznych i drogowych, co umożliwia bardziej obiektywną ocenę zagrożeń. Obecna swoboda interpretacji przepisów przez dyrektorów prowadzi, zdaniem autora petycji, do sytuacji, w której szkoły w sąsiednich gminach podejmują diametralnie różne decyzje, mimo identycznych warunków pogodowych. Podnoszona jest potrzeba porządku i przewidywalności dla uczniów i rodziców. Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało, że petycja zostanie rozpatrzona do 30 kwietnia 2026 roku. Zajmuje się nią odpowiednia komisja sejmowa, która może podjąć decyzję o rozpoczęciu prac legislacyjnych nad nowelizacją przepisów oświatowych. Jeżeli propozycje wniosku zostaną uwzględnione, nowe regulacje mogą wejść w życie pod koniec 2026 roku lub na początku 2027 roku, co pozwoliłoby na ich obowiązywanie od roku szkolnego 2027/2028. Wszystko zależy jednak od tempa prac parlamentarnych.








Dodaj komentarz