Długoterminowa prognoza dla Polski. Ekspert mówi, jaka będzie Wielkanoc. Jest jedno „ale”

niezależny dziennik polityczny

– Zawód synoptyka jest unikatowy, bo w skali całego kraju tę grupę stanowi 100 parę osób (…). To bardzo mała grupa zawodowa, wręcz rodzina synoptyczna – mówi w podcaście „Rozmowa Wprost” dr Grzegorz Duniec, dyrektor Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju. Ekspert przedstawił prognozę pogody na najbliższe dni, a także odniósł się do pytania o znacznie dalszą perspektywę.

W tym roku zima w Polsce przebiegała nie tylko w długotrwały, ale także niezwykle intensywny sposób. W wielu regionach kraju tygodniami utrzymywały się siarczyste mrozy, a temperatury spadały poniżej -20 stopni Celsjusza. Do tego pojawiały się intensywne opady śniegu, tworząc iście bajkowy krajobraz. Wiele wskazuje na to, że chociaż w najbliższej perspektywie wartości na termometrach mogą jeszcze spadać delikatnie poniżej 0 stopni, to najbardziej srogą odsłonę zimy mamy już za sobą.

„Eksplozja” temperatury w Polsce. Ekspert odkrywa karty
W podcaście „Rozmowa Wprost” prognozę pogody na najbliższe dni przedstawił dr Grzegorz Duniec, dyrektor Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju. – W piątek 27 lutego prognozujemy od 5 stopni Celsjusza w Suwałkach, po 13 stopni w Polsce centralnej, a nawet do 16 stopni na zachodzie kraju – mówi nasz rozmówca.

– Ponieważ wciąż w wielu regionach zalega dość gruba warstwa śniegu – w północnej części kraju mamy pokrywę od 10 do 20 cm, a na Kasprowym Wierchu wynosi ona 106 cm – wysokie temperatury będą sprzyjały roztopom. Dlatego też najprawdopodobniej w piątek wydamy ostrzeżenia. Będą obejmowały województwo pomorskie, warmińsko-mazurskie, północną część województwa podlaskiego i obszar górski– wskazuje ekspert.

Nadchodzący weekend upłynie pod hasłem przelotnych opadów deszczu w północno-zachodniej części kraju. – Temperatury w weekend w dalszym ciągu będą dość wysokie: w sobotę od 7 stopni Celsjusza w Suwałkach, przez 15 stopni w dzielnicach centralnych, aż do 17 stopni w południowo-zachodniej części kraju – analizuje dr Duniec. Podobna aura będzie utrzymywała się także w niedzielę.

Z prognoz średnioterminowych wynika, że w pierwszej dekadzie marca mogą pojawiać się ujemne temperatury. – Zarówno 5-6 marca, jak i 8-9 marca temperatury będą nieco ujemne, a to za sprawą kolejnego układu wysokiego ciśnienia, który będzie kształtował u nas aurę – wskazuje ekspert.

Długoterminowa prognoza pogody dla Polski. Taka będzie Wielkanoc
W kontekście prognoz pojawiają się pytania nie tylko o pogodowe tu i teraz, ale również znacznie dalszą perspektywę. Jaka aura będzie dominowała w czasie tegorocznej Wielkanocy? Czy będzie biało, jak zdarzało się w przeszłości, czy może czeka nas rozkwit wiosny?

– Prognozy długoterminowe zawsze obarczone są dużą niepewnością, ponieważ są przygotowane w oparciu o numeryczne modele pogody. Ze wstępnego oszacowania wynika, że w tygodniu tuż przed Wielkanocą temperatury powinny utrzymywać się nieco poniżej normy. Średnie wartości powinny wahać się w granicach 3-4 stopni Celsjusza, a w nocy miejscami mogą spadać do 2 stopni, być może będzie nawet lekko na minusie. Ale, tak jak powiedziałem, to są prognozy długoterminowe i wszystko do tego czasu może się jeszcze zmienić– zastrzega dr Grzegorz Duniec.
Lato 2026 rekordowo upalne czy w normie klimatycznej? Nowa prognoza
Niektórzy nie zważają jednak na ryzyko błędu i pytają o to, jakie warunki będą dominowały w lecie. Kanadyjscy naukowcy prognozują, że czeka nas sezon pełen rekordowych temperatur, a termometry będą regularnie wskazywać wartości powyżej 30 stopni Celsjusza.

– W IMGW prognoz o tak długim horyzoncie czasu nie przygotowujemy. Co prawda, mamy prognozy opracowane przez zespół Laboratorium Modelowania Meteorologicznego, ale to są prognozy oparte bardziej na trendach, czy temperatura będzie powyżej lub poniżej normy. Z naszych wstępnych analiz wynika, że czerwiec powinien znajdować się w tzw. normie klimatycznej, jeśli chodzi o temperaturę i opady – mówi dyrektor Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju.

Synoptycy małą grupą zawodową. „To wręcz rodzina synoptyczna”
Dr Grzegorz Duniec w podcaście „Rozmowa Wprost” opisuje też kulisy pracy synoptyków i meteorologów, którzy wykorzystując swoją wiedzę i analizując mnóstwo danych, przekuwają skomplikowane procesy na czytelne prognozy, które są prezentowane w środkach masowego przekazu.

– Opracowanie prognozy pogody zaczynamy od analizy map synoptycznych. (…) Praca przede wszystkim polega na tym, że synoptyk analizuje to, co zaprognozował jego poprzednik, następnie analizuje aktualne dane pomiarowe, które pochodzą z sieci pomiarowo-obserwacyjnych naszego instytutu, analizuje zobrazowania radarowe, zobrazowania satelitarne, sondaże aerologiczne i następnie przechodzi do analiz prognoz przygotowywanych w oparciu o modele pogody – mówi dyrektor Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju. Jak dodaje, eksperci w toku prowadzonej analizy dokonują oceny, jakie procesy fizyczne będą zachodziły w przyszłości, a w konsekwencji, jaka będzie pogoda.

Nasz rozmówca zaznacza, że sam proces przygotowania synoptyka do zawodu jest niezwykle długotrwały. – W moim centrum osoba, która przychodzi pierwszego dnia do pracy, do chwili, kiedy uzyska uprawnienia młodszego synoptyka, spędza prawie 18 miesięcy na stażu. I w ciągu tego okresu zdaje wiele bardzo trudnych egzaminów – mówi dr Duniec.

– Jest to zawód bardzo wymagający, bo pamiętajmy, że synoptyk przygotowuje prognozy i pracuje pod odpowiedzialnością karną. Trzeba posiadać ogromną wiedzę, ale nie taką, która jest wyuczona na pamięć. I my takich specjalistów mamy. To są najlepsi specjaliści w Polsce, jeśli chodzi o prognozowanie – kontynuuje ekspert.

– Zawód synoptyka jest unikatowy, bo w skali całego kraju tę grupę stanowi 100 parę osób, jeżeli włączymy tu również synoptyków, którzy osłaniają lotnictwo. To bardzo mała grupa zawodowa, wręcz rodzina synoptyczna– podsumował z uśmiechem nasz rozmówca.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*