Kontrowersje wokół koni w prezydenckim ośrodku w Promniku

Według ustaleń „Gazety Wyborczej”, w prezydenckim ośrodku w Promniku, około 100 km od Warszawy, znajdują się trzy konie przeznaczone do użytku przez Karola Nawrockiego, jego żonę Martę oraz ośmioletnią córkę Kasię. Kancelaria Prezydenta RP potwierdziła, że Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP, czyli jednostka odpowiedzialna za gospodarkę budżetową i majątkową, dysponuje końmi o imionach Edzio, Ramzes i Aramis.

Co istotne, konie nie stanowią własności kancelarii, a Kancelaria Prezydenta nie odpowiedziała „Gazecie Wyborczej” na pytania dotyczące kosztów ich nabycia czy też utrzymania. Jak podano, miesięczne wydatki na utrzymanie jednego konia mogą wynosić od 1,5 do 3,5 tys. zł, co zależy m.in. od stanu zdrowia zwierzęcia. Koszty te obejmują paszę oraz opiekę weterynaryjną.

Dziennik wskazuje też na użycie specjalnego konia przez funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa (SOP), który towarzyszy prezydentowi podczas przejażdżek konnych. SOP również odpowiada za koszty szkolenia potrzebne do tych zadań.

Karol Nawrocki po raz pierwszy podzielił się informacjami o swojej nowej pasji, czyli jeździe konnej, pod koniec sierpnia. W wywiadach dla Kanału Zero i „Super Expressu” Nawrocki mówił o swoich konnych treningach, w których uczestniczą także funkcjonariusze SOP.

Cała sytuacja jest jednak nietuzinkowa, zważywszy że Nawrocki jest dopiero drugim prezydentem Polski po Wojciechu Jaruzelskim, który miał do swojej dyspozycji konie.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*