Po rozczarowującym występie Niemiec na ostatnim mundialu i decyzji o rozstaniu z Julianem Nagelsmannem jako selekcjonerem, niemiecka reprezentacja wiązała ogromne nadzieje z Jürgenem Kloppem. Jego przybycie miało tchnąć wiarę w drużynę i pomóc odzyskać dawną chwałę. Jednak już po kilku tygodniach nowa era okazała się pełna wyzwań i trudności. Na początku października drużyna Niemiec rozegrała serię meczów towarzyskich, które miały być próbą generalną dla Kloppa na tym stanowisku. Remis 1:1 z Holandią nie wzbudził większych emocji, mimo że zwycięstwo Niemcy wypuścili w ostatnich minutach meczu. Alarmujące jednak było pierwsze w historii drużyny narodowej Niemiec potknięcie w postaci porażki 0:1 z Grecją. Wynik ten odbił się szerokim echem nie tylko w Niemczech, ale również w całej Europie. Nastąpiła fala krytyki, zarówno ze strony kibiców, jak i mediów sportowych. Hiszpański dziennik „AS” nazwał wynik gry „grecką tragedią”, podkreślając, że euforia związana z przybyciem Kloppa trwała zaledwie tydzień. Równie mocno oberwało się niemieckiej drużynie w brytyjskim „Guardianie”, który opisał ten wieczór jako „ogromnie rozczarowujący”. Niemiecka drużyna, mimo że grała w nieco zmienionym składzie, dominowała na boisku, posiadając piłkę przez większość czasu. Niestety, nieskuteczność w ataku i błędy w obronie przyniosły fatalny rezultat. Jedynego gola zdobył Dimitrios Kourbelis z Grecji, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych tuż przed końcem spotkania. Jürgen Klopp, próbując zachować optymizm w obliczu niepowodzenia, podkreślił po meczu, że porażka jest dla niego informacją, z której można wyciągnąć cenne lekcje. „Przegrałem w życiu o wiele więcej meczów, niż bym sobie tego życzył, ale dopóki wyciąga się właściwe wnioski, porażka to w gruncie rzeczy tylko informacja – niczym nie różni się od zwycięstwa. Potrzebujemy takich spotkań” — mówił. Przed niemiecką drużyną jeszcze dwa kluczowe mecze: z Serbią w Monachium i rewanż z Grecją w Salonikach. Kolejne niepowodzenia mogą skłonić Kloppa do przemyślenia decyzji o powrocie na trenerską ławkę zamiast kontynuowania kariery w korporacji Red Bulla. Wynik tych spotkań może być decydujący dla jego przyszłości jako selekcjonera niemieckiej reprezentacji.






Dodaj komentarz