W czwartek rano doszło do dramatycznego ataku na terenie opactwa benedyktynek w Jarosławiu. 31-letni obywatel Ukrainy, podróżując z Niemiec, przekroczył granicę z Ukrainą w Korczowej. Podczas kontroli ujawniono brak ubezpieczenia OC, co skutkowało zatrzymaniem pojazdu i nałożeniem kary, której mężczyzna odmówił zapłaty. Samochód został odholowany do Jarosławia, a napastnik dotarł tam jako pasażer busa, co jest standardową procedurą w takich przypadkach.
Atak nastąpił około godziny 9:30 rano. Mężczyzna znalazł się w pobliżu opactwa, wszedł na teren klasztoru, a do pierwszych ciosów doszło w kawiarence przy kościele. Następnie napastnik wszedł do świątyni, gdzie doszło do tragicznej konfrontacji z jednym z księży, który został śmiertelnie ranny. Policja zatrzymała napastnika kilkanaście minut po zdarzeniu.
W piątek prokuratura ogłosiła postawienie Ihorowi M. zarzutów zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Śledczy zaznaczyli, że obecny stan psychiczny podejrzanego uniemożliwia jego udział w czynnościach procesowych. Biegli psychiatrzy stwierdzili u niego objawy ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych.
Równolegle trwa przesłuchiwanie świadków zdarzenia, a śledczy oczekują wyników badań krwi podejrzanego, które mogą dostarczyć dodatkowych informacji. Zbrodnia w Jarosławiu wstrząsnęła lokalną społecznością i wzbudziła liczne pytania dotyczące motywów działania napastnika oraz okoliczności, które doprowadziły do tej tragedii.







Dodaj komentarz