Bartosz Zmarzlik walczy o historyczne siódme złoto w Grand Prix

Zakończenie sezonu Grand Prix na żużlu zapowiada się niezwykle emocjonująco. Przed ostatnią rundą, która odbędzie się w Toruniu, aż trzech zawodników ma realne szanse na zdobycie tytułu mistrza świata. W klasyfikacji generalnej prowadzi Brytyjczyk Robert Lambert z dorobkiem 142 punktów, tuż za nim plasują się Bartosz Zmarzlik (141 punktów) oraz Australijczyk Brady Kurtz (139 punktów). To pierwszy raz w historii, gdy przed finałowymi zawodami aż trzech żużlowców walczy o złoto.

Robert Lambert, niespodziewany lider, skorzystał na przerwaniu poprzedniej rundy w Vojens, gdzie triumfował w fazie zasadniczej, podczas gdy Zmarzlik i Kurtz zakończyli zawody poza czołową czwórką. „Nie czuję presji, to raczej Bartek musi obronić swój tytuł, a Brady, po zeszłorocznym zaciętym boju, z pewnością dąży do zwycięstwa” – komentuje Lambert.

Bartosz Zmarzlik, zdobywca sześciu tytułów indywidualnego mistrza świata, ma szansę zapisać się w historii jako najbardziej utytułowany żużlowiec, jeśli tylko uda mu się zdobyć siódme złoto. Wieloletnia dominacja Polaka sprawia, że oczy kibiców zwrócone są na toruńską Motoarenę, gdzie Zmarzlik ma za sobą już cztery zwycięstwa w ramach tego cyklu.

Przed sobotnią rozgrywką zawodników czeka jeszcze sprint kwalifikacyjny, który może wprowadzić dodatkowe przetasowania w klasyfikacji. Do zdobycia są cztery dodatkowe punkty, co może znacząco wpłynąć na końcowe wyniki. W sprintach w Manchesterze i Wrocławiu Lambert dwukrotnie zajmował drugie miejsce, co świadczy o jego wysokiej formie.

W przyszłą sobotę emocje sięgną zenitu. Może dojść nawet do sytuacji, gdy po finałowym biegu dwóch lub trzech zawodników będzie miało identyczną liczbę punktów, co wymusi przeprowadzenie dodatkowego biegu o złoto – wydarzenia bez precedensu w 32-letniej historii Grand Prix.

Transmisję z toruńskiego Grand Prix Polski będzie można śledzić w Eurosporcie 3 oraz na platformach HBO Max i Player. Początek zawodów zaplanowano na godzinę 19:00. Dla Zmarzlika zwycięstwo mogłoby oznaczać nie tylko triumf sezonu, ale także zapisanie się na stałe w annałach żużlowej legendy jako pierwszego mistrza świata z siedmioma indywidualnymi tytułami.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*