W Oleszkach, mieście w obwodzie chersońskim okupowanym przez Rosję, panuje krytyczna sytuacja humanitarna z powodu poważnych problemów z dostarczaniem żywności i leków. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że sytuacja ta jest spowodowana przez ukraińskie drony, które rzekomo utrudniają dostawy. Pieskow, cytowany przez agencję TASS, obwiniał Ukrainę za blokowanie pomocy, podczas gdy według doniesień niemieckiego „Bilda” ostatnia dostawa żywności miała miejsce 26 maja.
Na ten temat wypowiedział się również szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha, który oskarżył Rosję o celowe wywoływanie katastrofy humanitarnej poprzez blokowanie dostępu do zasobów oraz uniemożliwianie ewakuacji cywilów. Według jego słów, drony rosyjskie miałyby polować na ludzi na ulicach.
Przed wojną Oleszki zamieszkiwało około 24 tysiące osób, ale obecnie populacja skurczyła się do około 2 tysięcy, w tym 50 dzieci pozbawionych dostępu do prądu i gazu. Sybiha dodaje, że ludzie zmuszeni są poszukiwać resztek jedzenia i zbierać trawę, by przeżyć.
Ukraińskie władze planują zorganizowanie ewakuacji cywilów przy wsparciu Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, jednak napotykają na opór ze strony Rosji, która blokuje tego rodzaju działania, wykorzystując kryzys jako narzędzie politycznego nacisku.
Relacje osób, którym udało się uciec z Oleszek, wskazują na nieustające zagrożenie życia z powodu stałego ostrzału i obecności rosyjskich żołnierzy. Dziennikarze portalu Suspilne dotarli do uchodźców, którzy podzielili się swymi dramatycznymi przeżyciami z codziennego życia w mieście.
Z kolei rzecznika Kremla, w odpowiedzi na te zarzuty, usiłuje przedstawiać działania rosyjskie jako mające na celu rozwiązanie trudnej sytuacji, jednak w praktyce rzeczywistość mieszkańców Oleszek jest pełna niepewności i zagrożeń.








Dodaj komentarz