Nowe regulacje mogą zrewolucjonizować struktury akcji spółek

Od lat konstrukcja akcji oparta na zasadzie „jedna akcja, jeden głos” była uważana za fundament ochrony akcjonariuszy mniejszościowych w Polsce. Jednak na międzynarodowych rynkach finansowych, zwłaszcza w USA, rozwinięto model akcji wieloklasowych, który daje założycielom możliwość utrzymania kontroli nad spółką. Przykładem jest Meta Platforms Inc., gdzie Mark Zuckerberg dzięki akcjom klasy B posiada kontrolę nad większością głosów, mimo posiadania mniejszościowego pakietu akcji. Takie struktury ograniczają wpływ inwestorów nieuprzywilejowanych na decyzje korporacyjne. Inicjatywy zmierzające do zmiany tej sytuacji często kończą się niepowodzeniem. Polski rynek dotychczas nie dopuszcza takich konstrukcji w spółkach publicznych, ale w wielu notowanych spółkach istnieją uprzywilejowania głosowe wprowadzone przed debiutem giełdowym. Zmiany mogą jednak nadejść z Unii Europejskiej. Dyrektywa z 2024 roku umożliwia stosowanie uprzywilejowanych akcji na MTF, takich jak polski NewConnect. Uprzywilejowanie głosowe nie może być bezterminowe, co daje państwom członkowskim elastyczność w kształtowaniu dodatkowych mechanizmów ochronnych, w tym klauzul wygasania. Polska już pracuje nad zmianami legislacyjnymi, które mogą wprowadzić limit do dziesięciu głosów na jedną akcję. Zmiany mogą przyczynić się do zwiększenia atrakcyjności polskiego rynku kapitałowego, szczególnie NewConnect, który skierowany jest do mniejszych przedsiębiorstw. Implementacja nowych przepisów będzie miała kluczowy wpływ na rozwój systemu ładu korporacyjnego w Polsce. Pozostaje pytanie, czy zmiany będą dotyczyć tylko NewConnect, czy także szerszego rynku, co budzi kontrowersje wśród funduszy inwestycyjnych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*