Marcin Horała został mianowany nowym wicemarszałkiem Sejmu, co spotkało się z krytyką ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Jego kandydaturę zgłosił klub Rozwój Plus, a Horała uzyskał w głosowaniu 254 głosy. Jego kontrkandydat, Marcin Ociepa z PiS, zdobył 167 głosów. Stanisław Karczewski, były marszałek Senatu, określił decyzję jako złamanie dotychczasowych zasad, podkreślając, że największy klub z wyborów powinien mieć swojego przedstawiciela w prezydium.
Rafał Bochenek, rzecznik prasowy PiS, wyraził rozczarowanie, wskazując, że decyzja oznaczała złamanie reguł obowiązujących w parlamencie od 36 lat. Z kolei Szymon Szynkowski vel Sęk ze stowarzyszenia Rozwój Plus bronił Horały, nazywając go „twardzielem” i „koszmarem koalicji”.
Przed głosowaniem doszło do wymiany zdań między politykami. Mariusz Błaszczak z PiS apelował o poparcie dla Ociepy, argumentując, że głosowanie na Horałę, przedstawiciela opozycji, wspiera Donalda Tuska. Komentarz ten wywołał śmiech Włodzimierza Czarzastego, wskazując na paradoksalny charakter sytuacji.
Łukasz Schreiber z Rozwój Plus odniósł się do zarzutów, podkreślając, że ich działania są jednoznaczne i mają na celu reprezentację wszystkich klubów w prezydium Sejmu. Schreiber zaznaczył, że ich przeciwnikiem jest inny podmiot, nie PiS, i wyraził chęć współpracy na prawicy.
Wybór Marcina Horały jako wicemarszałka Sejmu wywołał polityczne napięcia i podkreślił istniejące różnice wewnątrz obozu prawicowego. PiS wyraża obawy o przyszłość swojej reprezentacji w prezydium Sejmu, podczas gdy Rozwój Plus argumentuje na rzecz współpracy ponadpartyjnej.








Dodaj komentarz