Dramat właścicieli „Zajazdu u Danusi”: walka o naprawę szkód górniczych

Właściciele „Zajazdu u Danusi”, znanego obiektu gastronomicznego w Jankowicach, zmagają się z poważnymi problemami technicznymi budynku, które uniemożliwiają bezpieczne organizowanie wesel i innych imprez. Pękające ściany, uszkodzone kominy oraz problemy z ogrzewaniem to tylko niektóre z komplikacji, z którymi muszą się borykać. Największe trudności pojawiają się zimą, gdy temperatura wewnątrz spada nawet do 7 stopni Celsjusza. Mimo kłopotów, działalność funkcjonuje w ograniczonym zakresie głównie dzięki ofercie cateringowej.

Historia obiektu sięga 1978 roku, kiedy to Danuta, założycielka, otworzyła zakład gastronomiczny. „Zajazd u Danusi” szybko stał się popularnym miejscem organizacji uroczystości. Po śmierci założycielki biznes przejęli jej potomkowie. Obecny budynek został otwarty w 2013 roku, jednak już wkrótce zaczęły się pojawiać pierwsze poważne uszkodzenia.

Jednym z dramatycznych incydentów była awaria podczas przygotowań do wesela, gdy z żyrandola zaczęła lać się woda. Goście byli w kościele, a sala już udekorowana. „Lało się jak z hydrantu” – wspomina właścicielka.

Problemy narastały. Uszkodzenia obejmują teraz m.in. przeciekające stropy, wadliwą instalację elektryczną, a także niesprawne drzwi przeciwpożarowe. Właściciele nie mogą brać odpowiedzialności za bezpieczeństwo uczestników imprez.

Według właścicieli, za szkody odpowiadają wstrząsy górnicze. W 2020 roku podjęli kroki prawne, by uzyskać naprawę szkód. Proces sądowy jednak przeciąga się, a opinie biegłych nie uwzględniają wszystkich aspektów zniszczeń. Koszt remontu oszacowano na 530 tys. zł, co według właścicieli, nie pokryje koniecznych napraw.

Problemem jest też sytuacja finansowa rodziny, uniemożliwiająca ubieganie się o kredyt. Postępowania egzekucyjne i zajęcie części majątku dodatkowo komplikują możliwość działalności. Mimo to, właściciele nie zamierzają zamykać obiektu tłumacząc, że mogłoby to uniemożliwić dochodzenie roszczeń.

Zgodnie z prawem geologicznym i górniczym, właściciel nieruchomości ma prawo do naprawy szkód wyrządzonych przez działalność górniczą. Jednak odpowiedzialność ponosi przedsiębiorstwo prowadzące wydobycie, które w tym przypadku, jak twierdzą właściciele, nie podjęło jeszcze żadnych działań.

Redakcja zwróciła się do Polskiej Grupy Górniczej z pytaniami dotyczącymi podejmowanych działań i stanowiska firmy wobec roszczeń właścicieli „Zajazdu u Danusi”. Do momentu publikacji nie otrzymano odpowiedzi.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*