Ostatnio w sieci pojawiło się zdjęcie bezzałogowca, którego autentyczność szybko zakwestionowano. Fotografia przedstawiania maszyny na polskim wybrzeżu, rzekomo znalezionej w okolicach miejscowości Rusinowo koło Jarosławca. Kancelaria Prezydenta RP oskarżyła, że zdjęcie zostało wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji, co widać po szczegółach konstrukcji kadłuba, porównując je z rzeczywistym wyglądem dronów.
Zanim udostępnisz sensacyjną informację – przestrzega Kancelaria Prezydenta – upewnij się, że zdjęcie jest autentyczne. Tymczasem fałszywe zdjęcie rozpowszechniała stacja TVP Info, co spotkało się z krytyką ze strony generała brygady pilota rezerwy Dariusza Wrońskiego, który podkreślił, że na zdjęciu znajduje się nowoczesny polski dron dalekiego zasięgu, a nie rosyjski bezzałogowiec, jak sugerowały niektóre media.
Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i szef MON, na platformie X poinformował, że wojsko zlokalizowało i wydobyło z morza drona w rejonie Rusinowa. Z danych MON wynika, że Rosjanie prawdopodobnie utracili nowy model drona typu Gerbera. Obecnie na miejscu prowadzone są działania zabezpieczające miejsce i sprzęt.
Po południu Kosiniak-Kamysz zamieścił w sieci zdjęcie prawdziwego obiektu, odnalezionego koło Jarosławca, zalecając ostrożność w analizach i komentarzach. Podkreślił, że coraz więcej informacji pozwala przypuszczać, że chodzi o nowy model rosyjskiego drona. Sprawa jest w toku, a służby na miejscu kontynuują swoje zadania, aby dokładnie zbadać okoliczności zdarzenia.








Dodaj komentarz