Generał dywizji pil. dr Ireneusz Nowak, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” odniósł się do incydentu z 30 lipca, kiedy to rosyjska rakieta manewrująca CH-101 naruszyła polską przestrzeń powietrzną. Gen. Nowak podkreślił, że obecnie jest w 80 proc. przekonany, że wtargnięcie miało charakter intencjonalny. Ostateczne potwierdzenie zależy jednak od informacji uzyskanych przez służby specjalne.
Rakieta, której użyto, była zaawansowaną technologią z głowicą bojową i systemem naprowadzania odpornym na zakłócenia. Analiza trasy wskazuje, że nie posiadano alternatywnego celu na Ukrainie, co sugeruje, że zamierzonym miejscem uderzenia mogło być terytorium Polski. Incydent ten zwiększa eskalację napięć ze strony Rosji, co stawia nowe wyzwania przed polskimi i zagranicznymi systemami obronnymi.
Generał Nowak wyraził zaniepokojenie opóźnieniami w budowie programu operacyjnego Barbara dotyczącego aerostatów, które mogłyby znacząco zwiększyć wykrywalność takich zagrożeń. Obecnie Polska polega na radarach aktywnych z wysuniętych posterunków radiolokacyjnych. W ocenie generała, incydent z 30 lipca podkreśla konieczność szybszego wdrożenia nowych technologii obronnych.
Dodatkowo, feralnej nocy, blisko polskiej granicy przemieszczał się ukraiński samolot MIG-29, co dodatkowo skomplikowało sytuację. W efekcie poprawiono komunikację z ukraińskim dowództwem, aby uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości.
Incydent zyskał międzynarodowy rozgłos i skłonił przywódców, w tym Wołodymyra Zełenskiego, do wystosowania apeli o wzmocnienie obronności. Generał Nowak mówił także o planach wprowadzenia ograniczonych stref ruchu lotniczego na wschodzie Polski oraz o rozmieszczeniu systemów przeciwdronowych i przeciwlotniczych w celu wzmocnienia obronności kraju.
Pełen wywiad z generałem Nowakiem zostanie opublikowany w poniedziałek na stronie „Rzeczpospolitej”.








Dodaj komentarz