Polskie sądy coraz częściej stają się areną, gdzie wolność słowa zderza się z prawnymi ograniczeniami. W centrum uwagi znalazła się sprawa Natalii Ruś, popularnej katolickiej influencerki znanej jako Najjjka, która skomentowała kontrowersyjne zachowanie posła Grzegorza Brauna. Braun, w grudniu 2023 roku, użył gaśnicy do zgaszenia świec chanukowych w polskim Sejmie, wywołując burzę medialną oraz skrajne opinie na temat obecności symboli religijnych w budynkach państwowych.
Natalia Ruś w serii internetowych nagrań wyraziła poparcie dla działań Brauna, chwaląc go za obronę katolickich wartości. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył jednak zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, co doprowadziło do oskarżenia Natalii Ruś o pochwalanie czynu zabronionego.
W marcu 2025 roku Sąd Rejonowy w Rybniku uznał ją za niewinną, stwierdzając, że jej wypowiedzi mieściły się w granicach wolności słowa. Wynik ten został zakwestionowany przez prokuraturę, co skutkowało apelacją. Sąd Okręgowy w Rybniku nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, a ostatecznie w sierpniu 2026 roku uznano influencerkę za winną pochwalania przestępstwa i nałożono karę grzywny w wysokości 2000 zł.
Ruś wyraziła zamiar odwołania się od wyroku, argumentując, że jest przykładem ofiarnej polityki wobec komentatorów internetowych. Z punktu widzenia prawa, kluczowe było uznanie jej nagrań za przekraczające granice konstytucyjnie chronionej wolności słowa, przechodząc w sferę publicznej afirmacji przestępstwa. Polski kodeks karny przewiduje, iż pochwalanie przestępstwa może skutkować karami, co prawo widzi jako środek ochrony porządku publicznego i bezpieczeństwa prawnego.
Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że influencerzy zazwyczaj ponoszą wyższą odpowiedzialność za swoje słowa, ze względu na duży zasięg i wpływ na odbiorców, zwłaszcza młodych. Profil Natalii Ruś, cieszący się znaczną popularnością wśród młodzieży, wymagał wzmożonej ostrożności w publikowanych treściach.
Sprawa ta jest przypomnieniem dla wszystkich twórców internetowych o nie tylko przywileju wpływu na opinię publiczną, ale także o obowiązku powściągliwości i odpowiedzialności za swoje wypowiedzi. Duża liczba odbiorców oznacza, że ekspresja publiczna musi być zgodna z obowiązującym prawem, a łamanie norm prawnych nie może być usprawiedliwiane jakąkolwiek wyższą wartością. Decyzja sądu przypomina o podstawowych zasadach prawnych i etycznych, które influencerzy powinni mieć na uwadze przy kreowaniu swoich przekazów.








Dodaj komentarz