Donald Tusk ostro skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego za decyzje związane z rządowym programem obniżania cen paliw. Premier ujawnił, że rozwiązania te mogłyby obowiązywać dłużej, gdyby nie stanowisko prezydenta, który według Tuska stanął po stronie koncernów paliwowych, czerpiąc rekordowe zyski. Od poniedziałku, 17 sierpnia, ponownie wprowadzono obniżoną stawkę VAT na paliwa oraz mechanizm cen maksymalnych, co miło wpłynąć na ceny paliw do końca wakacji. VAT na benzynę i olej napędowy został zredukowany z 23 do 8 procent, a stacje są zobligowane do przestrzegania limitu maksymalnych cen ustalanych przez ministra energii. Rząd wiosną wprowadził podobne rozwiązania w ramach programu 'Ceny Paliw Niżej’, co miało odpowiedzieć na gwałtowny wzrost cen surowców spowodowany konfliktem na Bliskim Wschodzie. Premier Tusk podkreśla, że mimo obniżek ceny paliw mogłyby być jeszcze niższe, gdyby nie działania prezydenta. Podkreślił, że dzięki rządowym decyzjom ceny paliw obniżyły się o ponad 10 procent, jednak wiąże się to z kosztem ponad pół miliarda złotych dla budżetu państwa. Dodatkowo, rząd planował wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Projekt ten, przyjęty w czerwcu, miałby finansować działania prowadzące do dalszego ograniczania cen na stacjach. Krytyka ze strony premiera Tuska pod adresem prezydenta Nawrockiego budzi kontrowersje i wpływa na debatę publiczną wokół polityki cenowej, ujawniając napięcia w ramach strategicznej regulacji gospodarczej kraju.








Dodaj komentarz