Janusz Cieszyński, zapytany o możliwość współpracy środowiska Rozwoju Plus z liderem Polski 2050, Szymonem Hołownią, nie odpowiedział bezpośrednio, ale ironicznie odniósł się do jego niskiego poparcia w sondażach. „Hołownia z poparciem 0,7 proc.? 0,7 procent interesuje nas tylko, gdy jest na stole weselnym” – stwierdził.
Onet donosi, że Szymon Hołownia, były marszałek Sejmu i dawny przewodniczący Polski 2050, rozważa ponowne zaangażowanie się w politykę, starając się odzyskać kontrolę nad klubem w Sejmie. Jego powrót rozgrywa się po opublikowaniu artykułu w „Rzeczpospolitej”, który sugeruje kilka możliwych scenariuszy dla Hołowni, w tym objęcie stanowiska wicepremiera oraz kierowanie Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy, potwierdził, że oferta dołączenia Hołowni do rządu jest aktualna od ponad dwóch lat. Dodał, że nic się nie zmieniło w tej kwestii. Jest również możliwość, że Polska 2050 zbliży się ponownie do PSL przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. Minister energii z PSL, Miłosz Motyka, wyraził zainteresowanie wspólnym startem w wyborach, sugerując powrót Trzeciej Drogi w nowej odsłonie.
Sytuacja w Polsce 2050 jest jednak skomplikowana. Po rezygnacji Hołowni z funkcji przewodniczącego, władzę przejęła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, a część członków partii przeszła do nowo utworzonej Unii Centrum przez Paulinę Hennig-Kloskę. W partii wciąż są osoby, które chciałyby powrotu byłego lidera. Posłanka Polski 2050 podkreśliła, że w ugrupowaniu panuje tęsknota za Hołownią, który dzięki swojej charyzmie i obecności w Sejmie wzmacniał pozycję partii. Obecna przewodnicząca, choć doświadczona, nie ma tego samego impetu, co przyczynia się do utraty poparcia.
Czas pokaże, czy Hołownia zdecyduje się na powrót do polityki aktywnej, a jeśli tak, w jakiej roli. Jego decyzja może znacząco wpłynąć na układ sił przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi, szczególnie w kontekście potencjalnych koalicji i wspólnych list wyborczych.








Dodaj komentarz