Burzliwa sesja w Gietrzwałdzie: Konflikt wokół planu ogólnego gminy

Ostatnia sesja rady gminy Gietrzwałd, dotycząca przyjęcia planu ogólnego, zakończyła się emocjonalną konfrontacją. Na spotkaniu pojawiły się osoby przedstawiające się jako „obrońcy Gietrzwałdu”, które sprzeciwiały się przyjęciu dokumentu. Obawiają się one, że może on zagrozić rozwojowi kultu religijnego w lokalnym sanktuarium, istotnym ze względu na wydarzenia z 1877 roku, kiedy to miejsce stało się świadkiem objawień uznanych przez Kościół katolicki za prawdziwe.

Wójt Jan Kasprowicz zapewnił przybyłych, że samorząd dba o dobre imię i rozwój Gietrzwałdu. Podkreślił, że prace nad planem, obligatoryjnym dla każdej gminy w Polsce, kosztowały 155 tys. zł, a jego nieprzyjęcie obciążyłoby budżet gminy. Dodał, że rozpoczęła się budowa obiektu promującego wiedzę o Gietrzwałdzie i historii Warmii.

Przyjezdni argumentowali, że samorząd powinien skupić się na rozwijaniu usług turystycznych, m.in. budowie parkingów i hoteli. Jednak mieszkańcy, w tym właściciel lokalnego pensjonatu, który często stoi pusty, wskazywali na brak zainteresowania długoterminowym pobytem pielgrzymów. Krytykowali pielgrzymów za łamanie zasad ruchu drogowego oraz postrzeganie ich jako „świętych krów”.

Radni gminni zarzucili „obrońcom Gietrzwałdu” manipulowanie informacjami i wprowadzanie mieszkańców w błąd. Podawano przykłady fałszywych informacji o planach budowy śmietniska czy farmy fotowoltaicznej w pobliżu sanktuarium. Kustosz miejsca zdementował te pogłoski.

Gietrzwałd, niewielka wieś między Ostródą a Olsztynem, liczy około 600 mieszkańców i jest znana z objawień Matki Bożej, co czyni ją ważnym miejscem pielgrzymkowym. Mimo to, dyskusje dotyczące przyszłości rozwoju wzbudzają napięcia między dążeniem do zachowania historycznego charakteru miejsca a potrzeba jego modernizacji.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*