Podczas nocnego ataku na Ukrainę, w okolicach Krzywego Rogu, Rosja prawdopodobnie użyła rakiety pochodzącej z Korei Północnej – poinformowały źródła agencji Reuters. W wyniku tego ataku zginęła rodzina mieszkająca w tej okolicy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że według wstępnych danych, w ataku na wieś Raduszne wykorzystano pocisk balistyczny z Korei Północnej. Zełenski ocenił, że to kolejny dowód na współpracę Moskwy i Pjongjangu, które wspólnie prowadzą działania wojenne przeciw Ukrainie.
Nocny atak był częścią szerszego ostrzału, podczas którego Rosja wystrzeliła dziesiątki rakiet i setki dronów. Według Zełenskiego, zginęło co najmniej osiem osób. Jednocześnie jedna z rosyjskich rakiet naruszyła przestrzeń powietrzną Polski i spadła w miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Potwierdzenie tej informacji przekazał pułkownik Martin O’Donnell z Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił w Europie.
Prokuratura poinformowała, że w odnalezionym obiekcie znajdował się materiał wybuchowy w znacznej ilości. W związku z incydentem NATO i Polska uruchomiły swoje systemy obrony powietrznej, angażując w działania m.in. polskie myśliwce F-16 oraz samolot wczesnego ostrzegania Saab 340 AEW.
Generał Alexus Grynkewich, Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie, skontaktował się z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, generałem Wiesławem Kukułą, aby omówić okoliczności incydentu i prowadzone dochodzenie. Podkreślił, że NATO będzie kontynuować wszelkie niezbędne działania w celu obrony terytorium Sojuszu.
Zdaniem ekspertów ponowne użycie północnokoreańskiej rakiety przez Rosję po blisko roku może świadczyć o pozyskaniu nowej partii uzbrojenia, co może znacząco zwiększyć możliwości Rosji w prowadzeniu zmasowanych ataków na Ukrainę. Wiadomo, że Rosja zaczęła wykorzystywać północnokoreańskie rakiety balistyczne krótkiego zasięgu KN-23 i KN-24 pod koniec 2023 roku, co potwierdzają wcześniejsze ataki na cele na terytorium Ukrainy.








Dodaj komentarz