W trakcie programu nadawanego na antenie TV Republika doszło do gwałtownej dyskusji między prowadzącym Miłoszem Kłeczkiem a posłem Kamilem Wnukiem z Polski 2050. Konflikt wynikł podczas rozmowy o rakiecie, która spadła na Lubelszczyźnie, co wywołało napiętą wymianę zdań zakończoną wyproszeniem posła ze studia.
Podczas audycji Kłeczek czytał poradnik bezpieczeństwa, na co Wnuk zareagował oskarżeniami o manipulację faktami, twierdząc, że prowadzący nie odnosi się do rzeczywistych zagrożeń z powietrza. W pewnym momencie rozmowy Kłeczek przerwał posłowi, prosząc, by ten się uspokoił i pozwolił mu dokończyć myśl.
Awantura osiągnęła szczyt, gdy Wnuk nazwał prowadzącego „towarzyszem”. Słowa te były katalizatorem dalszych napięć. Kłeczek zażądał od Wnuka opuszczenia studia, co spotkało się z ironicznie spokojną reakcją posła, który stwierdził, że nie spodziewa się ponownego zaproszenia.
Do tego momentu rozmowy doszły kolejne personalne ataki. Kłeczek oskarżył Wnuka o problemy emocjonalne, a poseł zarzucił prowadzącemu kłamstwa i oszukiwanie obywateli. Kiedy Wnuk podniósł torbę, Kłeczek skomentował, pół-żartem podejrzewając, że może ona zawierać ładunek wybuchowy, co było niedelikatną prowokacją.
Po wyjściu ze studia Kamil Wnuk opublikował wpis w mediach społecznościowych, gdzie zarzucił Kłeczkowi manipulację faktami na temat obrony cywilnej i wypowiedź, która mogła sugerować ingerencję obcych podmiotów w działalność TV Republika.
To nie pierwszy raz, gdy TV Republika staje się sceną gorących wymian zdań, ale incydent ten pokazuje, jak ostre stać się mogą medialne debaty, gdy w grę wchodzą kwestie związane z bezpieczeństwem państwa.








Dodaj komentarz