Anthony Fauci, kluczowa postać w walce z pandemią COVID-19 w Stanach Zjednoczonych, znalazł się ponownie w centrum uwagi po ujawnieniu jego osobistych dzienników z początku 2020 roku. W zapisach tych wskazuje, że jego pierwotne szacunki dotyczące wskaźnika śmiertelności COVID-19 były znacznie niższe niż dane, które przedstawił później Kongresowi USA. Według notatek Fauci, z lutego 2020 roku, wskaźnik śmiertelności wynosił 0,2-0,3 proc., co różni się od jego publicznych zeznań, w których stwierdził, że wynosi on około 1 proc.
Dzienniki Fauciego, jako głównego doradcy ds. zdrowia publicznego, są przedmiotem intensywnej analizy, szczególnie w kontekście jego postępowania podczas pandemii oraz domniemanych powiązań z chińskim laboratorium, z którym pandemia miała związek. Sam Fauci miał koordynować walkę z wirusem od czasów pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa aż do swojej emerytury w 2022 roku za prezydentury Joe Bidena.
W środę Fauci ponownie wystąpi przed Senacką Komisją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Spraw Rządowych, aby omówić ostatnio ujawnione dokumenty i sposób, w jaki dane były początkowo przedstawiane opinii publicznej. W swoich pierwotnych zeznaniach z marca 2020 roku Fauci mówił, że wskaźnik śmiertelności wynosi 2-3 proc., a jego obniżenie do 1 proc. oznacza, że COVID-19 jest dziesięciokrotnie bardziej śmiertelny niż grypa sezonowa.
Interesujące światło na pracę i wpływy Fauciego podczas pandemii rzucają również jego osobiste zapisy, w których zwraca uwagę na własną sławę i rosnącą rozpoznawalność. W jednym z nich z maja 2020 roku Fauci określa siebie jako jedną z najbardziej omawianych osób na świecie, a jego relacja z ówczesnym prezydentem Trumpem jest określana jako „bardzo wyjątkowa i interesująca”.
Publikacja dzienników wywołała nowe pytania dotyczące spójności między prywatnymi szacunkami Fauciego a informacjami prezentowanymi opinii publicznej. Uniwersytet Georgetown, gdzie Fauci jest profesorem, odmówił komentarza na ten temat.
Ujawnienie dzienników może mieć znaczący wpływ na ocenę działań podejmowanych w pierwszych miesiącach pandemii oraz rozważania nad dokładnością ówczesnych prognoz dotyczących śmiertelności wirusa. Konieczne wydaje się gruntowne zrozumienie, jak nauka i polityka wzajemnie się przenikały w kluczowych momentach globalnego kryzysu zdrowotnego.








Dodaj komentarz