Kontrowersje wokół rosyjskich marynarzy na statku pracującym dla duńskiej firmy

Do Orlenu, Ministerstwa Energii oraz Kancelarii Premiera wpłynęła anonimowa wiadomość e-mail dotycząca obecności obywateli Rosji na statku związanym z projektem farmy wiatrowej. Informacja ta została przekazana również Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zawiadomienie dotyczyło statku Farra Grainne, który transportuje pracowników technicznych na budowę morskiej farmy wiatrowej dla duńskiej firmy Vestas. Na liście załogi znajdowali się Rosjanie, z których jeden posiadał także bułgarski paszport, a pozostali to Polak i Ukrainiec.

Wiceprezes Orlenu ds. bezpieczeństwa i ryzyka, Paweł Wojtunik, zapewnia, że w Baltic Power nie są zatrudnieni obywatele Federacji Rosyjskiej. Osoby uzyskujące dostęp do Baltic Power podlegają ścisłemu nadzorowi Biura Bezpieczeństwa Orlenu oraz polskiej Straży Granicznej. Wojtunik podkreśla, że zaangażowane w budowę farmy są także kanadyjskie i skandynawskie firmy, które spełniają wymagania Baltic Power oraz mają własne procedury bezpieczeństwa.

Anonimowe zgłoszenie sugeruje, że Rosjanie mogą mieć dostęp do infrastruktury krytycznej państwa, co budzi obawy dotyczące bezpieczeństwa. Zgłaszający apeluje o wprowadzenie bardziej restrykcyjnych zasad dostępu i zakazanie pracy Rosjan na terenie Polski.

Firma Vestas, odpowiedzialna za realizację projektu, potwierdza, że statek oraz jego załoga są obsługiwani przez zewnętrznego podwykonawcę. Vestas zapewnia, że wszystkie obowiązujące przepisy i regulacje są spełnione, nie dostrzegając zagrożenia dla bezpieczeństwa ani zakłóceń operacyjnych. „Business Insider Polska” wskazuje, że obecność rosyjskich marynarzy dotyczy wyłącznie załogi statku, a nie bezpośredniej pracy na terenie farmy.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*