Ogromna tragedia spotkała strażaków z OSP Witnica w województwie zachodniopomorskim. W nocy doszło do pożaru ich remizy, co było dla nich szokującym doświadczeniem. Jak relacjonują na swoich profilach w mediach społecznościowych, alarm poderwał ich nad ranem i, przybywszy na miejsce, zobaczyli płonący budynek. Wskutek pożaru zniszczeniu uległ wóz gaśniczy oraz część remizy. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, jednak straty materialne są ogromne.
Smutek strażaków jest tym większy, że niedawno cieszyli się z zakupu nowego średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego, którego wartość wyniosła ponad 1,3 mln zł. Niestety, nowoczesny pojazd został całkowicie zniszczony przez płomienie i nie nadaje się już do użytku.
W akcji gaśniczej brały udział jednostki z OSP Moryń, OSP Mieszkowice oraz JRG Gryfino. Na miejsce przybyła również policja, która prowadzi dochodzenie w celu wyjaśnienia przyczyn pożaru.
Tragedia w Witnicy zjednoczyła społeczność strażacką. Andrzej Wiśniewski, były naczelnik Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Gryfinie, wyraził solidarność ze strażakami, podkreślając, że remiza to nie tylko budynek, ale symbol służby, braterstwa i gotowości do niesienia pomocy. „Cała strażacka brać jest dziś z Wami” – napisał w mediach społecznościowych, dodając otuchy poszkodowanym i wyrażając wiarę, że podniosą się z tej trudnej sytuacji.
Pożar w Witnicy to bolesne przypomnienie, jak ryzykowna i wymagająca jest praca strażaków, a każda strata dotyka całą społeczność. Wszyscy mają nadzieję, że remiza szybko zostanie odbudowana, a jej strażacy powrócą do pełnienia swoich obowiązków, gotowi ratować innych.








Dodaj komentarz