Atak dronów Ukrainy na Petersburg: Płonący terminal i odpowiedzi Rosji

W sobotni poranek ukraińskie siły zbrojne przeprowadziły atak na Petersburg, w wyniku którego został trafiony m.in. terminal naftowy. Portal Kyiv Independent poinformował, że pożar nad obiektem został potwierdzony przez zdjęcia i nagrania wideo dostępne w serwisie Telegram. W mieście słyszano eksplozje, a mieszkańcy zgłaszali obecność dronów nad regionem. Władze lokalne przekazały, że w nocy na terenie obwodu leningradzkiego zestrzelono dziesiątki dronów, jednak skala zniszczeń pozostaje nieznana.

Kyiv Independent zaznaczył znaczenie zaatakowanego terminalu naftowego w Petersburgu, którego przepustowość wynosi około 12,5 mln ton rocznie. Jest to jeden z największych rosyjskich obiektów magazynowania paliw, położony nad Zatoką Fińską. Tymczasem siły rosyjskie prowadziły ostrzał dronami i rakietami w obwodach donieckim, dniepropietrowskim oraz chersońskim. Ukraińskie źródła poinformowały o co najmniej ośmiu ofiarach śmiertelnych i 42 rannych w wyniku tych ataków.

W obwodzie dniepropietrowskim zaatakowano cztery rejony, gdzie celem stały się budynki mieszkalne oraz stacja paliw. Ataki w obwodzie chersońskim uszkodziły m.in. centrum ratunkowe, gazociąg oraz zakład rolny. Zbombardowany przez rosyjskie lotnictwo zakład hodowli drobiu objął pożar, który udało się opanować strażakom.

Przypomnijmy, że prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił niedawno rozpoczęcie 40-dniowej 'super operacji’, mającej na celu wywarcie presji na Rosję poprzez ataki bezzałogowców. Celem jest zmuszenie Moskwy do zakończenia wojny w ciągu 40 dni. Już pierwszego dnia tej operacji wysłano 660 dronów różnego rodzaju.

Rosyjskie wojska kontynuują ofensywę w Donbasie, choć pojawiają się sprzeczne informacje dotyczące sytuacji w Konstantynówce, kluczowym punkcie obronnym w kontekście Kramatorska i Słowiańska.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*