Rządowy pakiet ochronny CPN, wprowadzony w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen ropy naftowej na rynku światowym, był od samego początku określany jako środek tymczasowy. W czasach, gdy ceny baryłki osiągnęły poziom nawet 115–116 dolarów, polski rząd postanowił wesprzeć kierowców poprzez obniżenie podatku VAT oraz akcyzy na paliwa – powiedział Andrzej Domański w programie Polsat News.
Dziś ceny ropy na rynkach światowych spadły do około 70 dolarów za baryłkę, co jest znaczącym obniżeniem w porównaniu z sytuacją sprzed kilku miesięcy. Rządowy pakiet osłonowy, zdaniem ministra Domańskiego, był największym tego typu programem w Europie, zapewniając kierowcom ulgę w postaci niższych opłat związanych z zakupem paliwa. Od początku jednak rząd jasno komunikował, że są to kroki o charakterze przejściowym.
Zapytany o przyszłe zmiany cen paliw na stacjach, Domański podkreślił, że będą one zróżnicowane w zależności od lokalizacji. Różnice w cenach na stacjach w tym samym mieście czy województwie często bywają znaczne. Na pytanie, czy przewidywany wzrost cen wyniesie około 30–40 groszy za litr, potwierdził, że może to być przyjęte za średnią.
Do 30 czerwca kierowcy mogli korzystać z obniżonej stawki podatku VAT na paliwa, która wynosiła 8% zamiast standardowych 23%. Ponadto obowiązywała cena maksymalna, co zapewniało dodatkową ochronę konsumentów. Maksymalne ceny zostały pierwotnie wprowadzone 31 marca, kiedy to litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł, a benzyny 98 – 6,76 zł, podczas gdy olej napędowy osiągał cenę 7,60 zł za litr.
Na dzień dzisiejszy, 27 czerwca, cena litra benzyny 95 nie przekracza 6,00 zł, a benzyny 98 – 6,68 zł. Olej napędowy natomiast kosztuje 6,19 zł za litr, co oznacza, że cena diesla wzrosła w porównaniu z dniem wprowadzenia maksymalnych cen. Zmiany te mogą wkrótce stać się bardziej widoczne na stacjach paliw po zakończeniu obowiązywania obniżonych podatków.
Rządowy pakiet CPN był reakcją na zawirowania na światowych rynkach energetycznych, jednak jego tymczasowy charakter wymusza powrót do standardowych stawek. Wielu kierowców z niepokojem patrzy na nadchodzące tygodnie, w obawie przed wzrostem kosztów codziennego użytkowania pojazdów.








Dodaj komentarz