Doda, znana wokalistka, ponownie znalazła się w centrum zainteresowania w związku z problemami prawnymi. Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła jej zarzut pomocnictwa w udaremnieniu zaspokojenia wierzycieli na kwotę 12 milionów 293 tysiące 161 złotych i 10 groszy. Głównym oskarżonym w sprawie jest jej były mąż, Emil S. Problem dotyczy nieprawidłowości finansowych w dwóch spółkach producenckich związanych z Emilem S. i Dodą. Prokuratura zarzuca Emilowi S. działania na niekorzyść inwestorów poprzez przywłaszczenie środków oraz ukrywanie majątku, co miało przyczynić się do dużych strat finansowych. Zarzuty wobec Emila S. mogą grozić mu karą do 10 lat pozbawienia wolności, podczas gdy Doda może stawić czoła karze do 5 lat więzienia. Według prokuratury, Emil S. miał prowadzić spółkę producencką, która pozyskiwała pieniądze od inwestorów, obiecując wysokie zyski z produkcji filmowych. Część środków miała trafiać do innej spółki na Malcie, w której udziały miała również Doda. Śledztwo, które zostało wcześniej zawieszone z powodu oczekiwania na opinie biegłych, zostało niedawno wznowione po ich uzyskaniu. Piotr Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, potwierdził w maju, że sprawa wejścia w końcową fazę, z możliwością skierowania aktu oskarżenia w najbliższym czasie. Wydano także szereg postanowień o zabezpieczeniu majątkowym, wartości sięgające ponad 12 milionów złotych oraz prawie 60 tysięcy euro na gotówce, nieruchomościach, samochodach i zegarkach. W 2021 roku oboje, Doda i Emil S., zostali zatrzymani. Emil S. usłyszał liczne zarzuty, a Doda została oskarżona o pomocnictwo w czynnościach, które mogły utrudniać odzyskanie środków przez wierzycieli. Postępowanie już nie jest zawieszone, a jego rezultat może mieć poważne konsekwencje dla zaangażowanych stron.








Dodaj komentarz