Pandemia Covid-19 ukazała wiele różnic w traktowaniu obywateli, co było widoczne choćby na przykładzie Jarosława Kaczyńskiego, któremu umożliwiono odwiedziny na cmentarzu mimo obowiązujących ograniczeń. Piosenka Kazika Staszewskiego „Twój ból jest lepszy niż mój” szybko stała się symbolem tej dysproporcji, podbijając listy przebojów i wywołując burzę społeczną.
Minęło kilka lat, a przykładów sugerujących uprzywilejowanie nie brakuje. Ostatnio media doniosły o przypadku, gdy politycy związani z Koalicją Obywatelską mieli zapewnione pierwszeństwo w dostępie do usług medycznych w warszawskim Szpitalu Południowym. Sprawa stała się głośna za sprawą informacji ujawnionych na portalu Zero.pl przez Patryka Słowika.
Oczekiwane przez wielu zmiany w polityce, deklarowane przy wyborach, nie obejmują, jak widać, równych praw do opieki zdrowotnej. Jak wskazują doniesienia, politycy mogą liczyć na szybsze procedury diagnostyczne, czego zwykły obywatel nie może się spodziewać. Według dostępnych danych, radny KO Dawid Kacprzyk mógł w rok wzbogacić się o 1,6 mln zł w tej samej placówce.
Krytyka wobec rządu Donalda Tuska i Koalicji Obywatelskiej jest coraz głośniejsza. Lider Nowej Lewicy, Włodzimierz Czarzasty, poruszył tę kwestię podczas konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu, podkreślając jej znaczenie dla społeczeństwa. Nie umniejsza to odpowiedzialności polityków, którzy jeszcze kilka lat temu krytykowali podobne sytuacje z drugiej strony politycznej barykady.
Jeśli Donald Tusk nie podejdzie do obecnych informacji z odpowiednią powagą, a działania nie poskutkują jakimkolwiek „rzeczywistym ścinaniem głów”, Koalicja Obywatelska może się spodziewać jeszcze większych problemów. Nie wystarczy jedynie deklaracja, że osoby odpowiedzialne poniosą konsekwencje – konkretne działania są niezbędne.
Sprawa ma szerszy wymiar, obnażając dysproporcje między tym, co głoszą politycy, niezależnie od ich przekonań, a rzeczywistością. Obywatele zaczynają dostrzegać, że piękne słowa nie są poparte działaniami, a przynależność partyjna nie powinna być jedynym wyznacznikiem uprawnień. Społeczeństwo zbliża się do momentu, gdy zacznie stanowczo domagać się rzeczywistych zmian.








Dodaj komentarz