Siły izraelskie przeprowadziły ataki na południe Libanu, co potwierdziła libańska państwowa agencja prasowa NNA. Izraelskie myśliwce zaatakowały miejscowość Nabatieh al-Fawka, a drony miasto Ansarijeh na wybrzeżu. Izrael nie skomentował tych doniesień.
Ataki miały miejsce mimo wstępnego porozumienia pokojowego zawartego przez prezydenta USA Donalda Trumpa z wiceprezydentem J.D. Vance’em oraz irańskim przewodniczącym parlamentu Mohammadem Bagherem Ghalibafem. Umowa ta, mająca zawiesić walki na 60 dni, wciąż nie rozwiązuje kwestii Libanu.
Po ataku USA i Izraela na Iran 28 lutego, wspierana przez Teheran organizacja Hezbollah dołączyła do konfliktu po stronie Iranu. W odpowiedzi Izrael zajął część południa Libanu i rozpoczął codzienne ostrzały. Iran domaga się, by porozumienie z USA zawierało zapis o wycofaniu się Izraela z Libanu i zaprzestaniu ostrzału.
Izraelski premier Benjamin Netanjahu zadeklarował, że wojska izraelskie pozostaną w Libanie, Gazie i Syrii tak długo, jak będzie to konieczne. Równocześnie amerykański urzędnik poinformował, że wycofanie izraelskich wojsk z Libanu nie jest warunkiem umowy z Iranem.
Hezbollah, wspierany przez Iran, zaznaczył, że Teheran zamierza w dalszych rozmowach z USA dążyć do uzyskania zobowiązania o wycofaniu wojsk izraelskich z Libanu. Sytuacja w regionie pozostaje napięta, a dalszy rozwój wydarzeń jest niepewny.








Dodaj komentarz