Minister energii Miłosz Motyka uspokaja kierowców, twierdząc, że pomimo planowanego wzrostu stawki VAT na paliwa do 23%, nie należy spodziewać się znaczących podwyżek cen na stacjach benzynowych. W rozmowie z Radiem Zet wyraził opinię, że hurtowe ceny paliw będą równoważone przez spadki na rynkach globalnych. Różnice cenowe po zmianach podatkowych mają być według ministra jedynie 'kilkugroszowe’.
Aktualnie ceny ropy Brent utrzymują się poniżej 80 dolarów za baryłkę, a notowania diesla w Europie również notują lekkie spadki, co owocuje obniżkami cen hurtowych w Polsce. W efekcie maksymalne ceny benzyny 95 i oleju napędowego na weekend spadły do odpowiednio 5,94 i 6,12 zł za litr.
Pomimo wzrostu VAT, cena diesla prawdopodobnie pozostanie poniżej 7 zł za litr, co w porównaniu do cen z marca czy kwietnia, jest korzystne dla konsumentów. Benzyna 95 powinna kosztować około 6,8 zł za litr, a więc mniej niż w czasie najwyższych cen na początku roku, zanim wprowadzono program CPN.
Wielkimi dylematami, przed którymi stoi rynek, są także zmiany geopolityczne. Odblokowanie cieśniny Ormuz po porozumieniach USA i Iranu może potencjalnie przyczynić się do wzrostu globalnej podaży ropy. Mimo że blokada cieśniny przez długi czas była niepełna, oficjalne jej zniesienie nie oznacza automatycznie powrotu do dawnego ruchu statków.
Chiny z kolei rozpoczynają sezon remontów w rafineriach, co może chwilowo zmniejszyć globalny popyt na ropę. Z drugiej strony, eksperci wskazują na możliwość wzrostu cen w reakcji na napięcia międzynarodowe, jak pokazuje przykład szybkiego wzrostu notowania Brent po deklaracjach wiceprezydenta USA na temat konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Na lokalnym rynku Warszawa boryka się z deficytem mieszkań, co ilustrują dane z analizy firmy JLL. Różnica między oficjalną liczbą mieszkań a realnym zapotrzebowaniem, które obejmuje także cudzoziemców oraz osoby poszukujące mieszkań w stolicy, wynosi około 180-200 tysięcy lokali. Obecne tempo budowy nowych mieszkań nie pozwala szybko zamknąć tej luki.
Na koniec, nastrój konsumentów w Polsce nieco się poprawił, zgodnie z danymi GUS. Mimo że obawy o inflację i bezrobocie pozostają wysokie, wzrosły wskaźniki ufności konsumenckiej, co może pozytywnie wpływać na wydatki konsumpcyjne, a tym samym na wzrost gospodarczy.








Dodaj komentarz