Podczas szczytu G7 w Genewie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Rozmowa, w której uczestniczył także sekretarz stanu USA Marco Rubio oraz sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Rustem Umerow, dotyczyła m.in. wojny w Ukrainie oraz dalszych sankcji przeciwko Rosji.
Zełenski podkreślił, że wszyscy przywódcy obecni na szczycie zgadzają się, iż Rosja musi jak najszybciej zakończyć konflikt zbrojny. Zauważył również, że Rosja dąży do atakowania cywilnej infrastruktury, a USA są gotowe wspierać Ukrainę, dostarczając więcej pocisków przeciwlotniczych.
Podczas spotkania Zełenski pokazał Trumpowi zdjęcia zniszczonej w wyniku rosyjskiego ataku Ławry Peczerskiej w Kijowie. Atak na kompleks klasztorny soboru Uniwersalii Bożej wywołał niezadowolenie Trumpa, o czym poinformował jeden z jego doradców.
Na marginesie szczytu, Trump zapowiedział możliwość wygaszenia zwolnienia z sankcji na rosyjską ropę, które obowiązywało z powodu kryzysu podażowego. Uzależnił to od podpisanego z Iranem wstępnego porozumienia kończącego konflikt w cieśninie Ormuz. „Ropa znów płynie”, oznajmił Trump, sugerując zmiany w polityce sankcji.
Zełenski w wypowiedzi dla agencji Reutera ocenił przebieg szczytu jako pozytywny. Zaznaczył, że jego uczestnicy rozważają kolejne sankcje, które mają objąć rosyjski sektor energetyczny, bankowy i militarny. Francuskie źródła dyplomatyczne potwierdziły, że rozmowy te były „bardzo produktywne”.
Ursula von der Leyen podkreśliła, że obecna sytuacja na froncie zaczyna skłaniać się na korzyść Ukrainy, co sprawia, że wsparcie dla tego kraju powinno zostać zwiększone. Według szefowej KE, zmęczenie Rosji jest coraz bardziej widoczne.
Zełenski wyraził przekonanie, że większość Rosjan chce zakończenia wojny, ale wokół prezydenta Putina są osoby nawołujące do dalszej mobilizacji. Przywódcy G7 zgodzili się na dalsze wywieranie presji na Rosję, obiecując jednocześnie zintensyfikowanie wsparcia dla Ukrainy.








Dodaj komentarz