Podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych prezydent Karol Nawrocki wyraził zaniepokojenie polityką obecnego polskiego rządu, kierowaną przez premiera Donalda Tuska i ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Nawrocki podkreślił, że relacje sojusznicze z USA nie powinny być budowane poprzez obrażanie lidera Stanów Zjednoczonych. Prezydent zwrócił uwagę, że polityka rządu raczej przeszkadza w utrzymywaniu dobrych stosunków z Waszyngtonem.
Podczas rozmów z amerykańskimi mediami, Nawrocki podkreślił znaczenie stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce jako jednego z kluczowych celów strategicznych Polski. Zaznaczył, że relacje polsko-amerykańskie są stabilne i odporne na napięcia polityczne, a osobiste relacje na linii Warszawa-Waszyngton są niezwykle istotne dla państwa.
Prezydent, zaproszony na 80. urodziny Donalda Trumpa, wskazał, że każda okazja spotkania z amerykańską stroną powinna być wykorzystana do rozmów o polskich interesach. Podkreślił, że jego obecność w USA ma na celu nie tylko kurtuazyjne złożenie życzeń, lecz również rozmowy o strategicznych interesach Polski.
Krytykując niektóre aspekty polskiej sceny politycznej, Nawrocki zwrócił uwagę na problem „antyamerykańskiej narracji”, która według niego utrudnia realizację ustaleń poczynionych na najwyższym szczeblu politycznym z Donaldem Trumpem. Podkreślił, że ważnym zadaniem dla polskich dziennikarzy i opinii publicznej jest monitorowanie wdrażania tych ustaleń.
W odpowiedzi na sugestię, że podczas wizyty w USA powinien mu towarzyszyć premier Donald Tusk lub minister Radosław Sikorski, Nawrocki stwierdził, że ich polityka jest częściej przeszkodą niż wsparciem dla relacji z USA. Prezydent wyraził żal, że relacje odnowione dzięki jego staraniom i wyborowi przez naród polski prezydenta z silnym transatlantyckim podejściem, zostały zaprzepaszczone.








Dodaj komentarz