Donald Trump nie pojawi się na meczu otwarcia Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych. Informację tę potwierdził Andrew Giuliani, szef grupy zadaniowej ds. MŚ 2026 i syn Rudy’ego Giulianiego, byłego prawnika Trumpa.
Giuliani omówił plany byłego prezydenta z dziennikarzami brytyjskiej stacji talkSPORT, podkreślając, że Trump ma napięty harmonogram. Podkreślił jednak, że mimo braku obecności na meczu otwarcia, Trump będzie uważnie śledził przebieg turnieju. Mecz otwarcia odbędzie się na SoFi Stadium w Inglewood w Kalifornii, gdzie USA zmierzy się z Paragwajem, w sobotę o 3:00 czasu polskiego.
Giuliani dodał, że znając prezydenta Trumpa od 30 lat, można się spodziewać niespodzianek i jego zaangażowania w trakcie mistrzostw. W jego imieniu na trybunach pojawią się kluczowi członkowie administracji: sekretarz stanu Marco Rubio, sekretarz transportu Sean Duffy oraz sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Markwayne Mullin.
Trump przygotowuje się do innego wydarzenia sportowego – gali UFC, która odbędzie się w niedzielę w ogrodach Białego Domu. Gala ma upamiętnić 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych oraz Dzień Flagi, a przypadkowo zbiega się z 80. urodzinami Trumpa, który jest wielkim fanem mieszanych sztuk walki.
Nieobecność na meczu otwarcia wzbudza zainteresowanie, zwłaszcza że w przeszłości Trump chętnie uczestniczył w różnych imprezach sportowych, m.in. Super Bowl, wyścigu Daytona 500 czy finałach NBA. The Athletic zwraca uwagę, że brak głowy państwa na inauguracji mundialu jest nietypowy, choć wspomina, że również prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum nie pojawiła się na pierwszym meczu turnieju. Jej bilet otrzymała młoda Indianka Yolett Cervantes Cuaquehua, która wygrała ogólnokrajowy konkurs.
Mimo że Trump nie wystąpi na otwarciu, jego zaangażowanie w wydarzenia sportowe pozostaje intensywne, co pokazuje jego niesłabnące zainteresowanie sportem i inspirowanie polityki sportowej.








Dodaj komentarz