Niedawna decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nazwaniu jednej z jednostek wojskowych imieniem 'Bohaterów UPA’ wywołała burzę w polskich kręgach politycznych. Dyskusję na ten temat podjęto w programie '7. dzień tygodnia’ Radia ZET, gdzie zaproszeni politycy debatowali nad możliwymi konsekwencjami tej decyzji oraz ewentualnymi reakcjami polskich władz.
Marcin Horała z PiS był jednym z pierwszych, którzy skomentowali sytuację. Krytykował podejmowanie decyzji, która jego zdaniem, przymyka oczy na historyczne działania UPA wobec Polaków. Przypomniano również, że to prezydent Andrzej Duda wcześniej uhonorował Zełenskiego Orderem Orła Białego. Horała podkreślił, że tamta decyzja zapadła w innych okolicznościach.
Z kolei Robert Biedroń z Lewicy wezwał do bardziej stanowczej reakcji ze strony Polski na decyzję Ukrainy, jednocześnie krytykując pomysł Karola Nawrockiego o odebraniu odznaczenia Zełenskiemu jako histeryczny. Zasugerował, że prezydent Duda powinien podjąć dialog bez emocji, przypominając przy tym o umiejętnościach dyplomatycznych Lecha Kaczyńskiego.
Bartłomiej Pejo z Konfederacji poparł linię Nakrockiego i podkreślił, że obecna sytuacja jest degradującym gestem wobec Polski. Krytycznie odniósł się do działań Zełenskiego, twierdząc, że Ukraińcy 'plują w twarz Polakom’. Andrzej Stankiewicz, prowadzący program, stanowczo przestrzegał przed używaniem takiego języka, przypominając, że Ukraińcy obecnie nie mordują ani nie prześladują Polaków.
Debata pokazała głębokie podziały w polskiej polityce w tej kwestii. Podczas gdy Pejo postulował nawet o zablokowanie pomocy dla Ukrainy jako formy nacisku, Robert Kropiwnicki z KO zaznaczył, że należy patrzeć na przyszłość, a nie ciągle wracać do historii sprzed 80 lat. Ostatecznie dyskusja skupiła się na potencjalnych politycznych skutkach podzielonych głosów w Polsce i możliwym ich wykorzystaniu przez Rosję.
Ostatecznie, wszyscy zgromadzeni zgodzili się co do jednego: sytuacja domaga się odpowiedzialnych i przemyślanych działań polskiego rządu, które nie dadzą się wykorzystać zewnętrznym siłom, a zwłaszcza mogą stanowić korzystny pretekst dla działań Kremla.








Dodaj komentarz